Przejdź do głównej zawartości

Zawsze chciałam wyglądać jak

......... Jessica Simpson.



Już nie.



Może nie wiesz kto to Jessica S., ale konia z rzędem tej, która patrząc na poniższy teledysk nie pomyślała "łaaaa, ja też taaaaak..." (mężczyzno nie wnikaj).



W moim przypadku było to jeszcze basowe "E E E E E E E!" i ruszanie bioderkiem.

W 'the making of..', na planie teledysku z telefonem, wypowiedział się krótko trener personalny gwiazdy: "Głównie zajmuję się pilnowaniem jej, by nie wpierdalała". Pomyślałam wtedy niczym kambodżańskie dziecko "DZIWNE. Płacić komuś by nie wpierdalać..".



Najwidoczniej jednak, pomimo pożądanych efektów, trenera zwolniono.


Nie pocieszaj się, że wszyscy wpierdalają.
Nie tłumacz się, że nie stać Cię na trenera personalnego.
Nie rozgrzeszaj się, gdy po całym dniu niejedzenia, wpierdalasz na noc.


Głupie ciastko kokosowe o średnicy 3cm potrafi mieć 150kcal. A co dopiero paczka. Twoje próby zaprzeczenia i wytłumaczenia, że jak cos jest małe to nie może pomieścić tylu kalorii są słodkie. Ale złe.

Abstrahując od faktu, iż grube babsko zawsze powie, że prawie nic nie je, prócz braku logiki dostrzegam jeszcze pogoń za nowością.

// Rozmowa dwóch kobiet w sklepie sportowym:
A) No, teraz jestem na diecie i schudłam już 2 kilo.
B) Ojej, a jakiej?!
A) Na MŻ'ecie.
B) Łee.
[fanfary dla pointy]

Może 5 lat temu hasło "dieta MŻ" była dość tajemnicza, by wzbudzać sensację. Powrócono jednak do tajnych diet, tajnych treningów i sekretów gwiazd Hoolywood'u. Nie jestem na bieżąco. Podobno dieta składająca się z jedzenia paszy ze słoiczków dla niemowląt była modna w zeszłym roku. Jeżeli więc ktoś ma bardziej aktualnego hiciora - please, share.

Tak czy inaczej - Nie jesteś głodna. Żresz, bo jesteś znudzona. Bo gryzienie związane jest z uczuciem sytości, a sytość z błogością.

Zajmij się więc treningiem. Kocim treningiem.



Twoja „trucizna” kici kici

Czas: 15 minut

Ćwiczenia:
1. Kot skacze
2. Kot poluje
3. Kot idzie
4. Kot spada
5. Kot wspina się

Twoja rozpiska:

Rozgrzej kolana przed skakaniem. Wypręż ciało. Bądź kotem.
Postaraj się być jak najbliżej ziemi. Jeżeli nie dajesz rady - rób pompki. Będziesz głodnym kotem.
Idąc - zachowuj się jak na wysokich szpilkach - zepnij brzuch, tyłek, uda, ściągnij łopatki. Postaraj się maksymalnie kręcić biodrami, by uzyskać napięcie w nogach. Bądź seksownym kotem.
Spadaj na cztery łapy.
Weź coś ciężkiego, może być słownik terminologii medycznej. Będąc na palcach - zepnij wszystkie mięśnie i na sekundę przytyrzymaj ciało w górze. Bądź ciekawskim kotem.

Zielona: 10 powtórzeń każdego ćwiczenia, 2 rundy.
Pomarańczowa: trening na czas - 20sekund ćwiczenie, 5s odpoczynku. 3 rundy.
Czerwona: trening na czas - 20sekund ćwiczenie, 5s odpoczynku. 4 rundy.

Enjoy!

Komentarze

  1. Właśnie naoglądałam się lwów i gepardów na NatGeo. Ćwiczenia idealnie w temacie. Bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG. Jestę lejdi (z)Gagom ;) zostaniesz moim trenerem personalnym? A tak na poważnie to bardzo żałuję że mieszkam tak daleko bo z wielką chęcią zapisała bym się na twoje zajęcia. Ja po prostu potrzebuje kogoś kto jak ty pokazuje rzeczywistość. Okłamywać sama się pięknie potrafię. Na szczęście kuleczka mocy przybyła i w razie nagłej chęci pożarcia wszechświata mam przynajmniej na czym zacisnąć ręce. A jak już je zacisne to heja w swing. Bo dobry swing nie jest zły jak jest dobry. (Normalnie perwera po całości; ) )

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Kettlebell Planet - czyli pdfy treningowe

Jako, że czytamy się w Nowym Roku, wypadało by zacząć cisnąć reklamę nowego pdf'a Angeli i wspomnieć coś o PowerWorkout Premium (tak, drodzy czytelnicy, temat odkopany!). Azaliż jednak jest tak, że zima Angelę w ciula zrobiła i.. sesja zdjęciowa nie nastąpiła z braku śniegu (a zimówki założone..). Nie, że narzekam, iż nie jest mokro, pizgająco i ślisko. Taka bardzo późna jesień mi bardzo odpowiada, jako iż wyszło z testów klinicznych, iż.. uczulona jestem na ciepło.

Tak. Bycie zimną suczą nagle nabrało cech medycznych.



Zanim ucieszę Wasze pyski nowymi odcinkami treningowymi, wyjaśnię sprawę nowego PDF'a. Zatem. Nowy pdf sobie czeka na uzupełnienie graficzne.

...i skoro jest to już trzeci wytwór mojej zawodowej wyobraźni (kiedyś mi wepchną te słowa w twarz coś czuję), mogę rzucić nieco światła na większy projekt, jaki planowany jest od dwóch już lat. Ma on nawet swoją nazwę, bo kobiety nie mogą się oprzeć nazewnictwu od czasów biblijnych.

Kettlebell Planet.
Taadaaaaam! Bosz jak…

Dupka jak orzeszek, twarz jak rozdeptana pizza

Za każdym razem jak zaczyna grozić blogowi zadęcie profesjonalizmu, zaczynam pisać o pierdołach. Tak, to celowe. Podobno tak się utrzymuje uwagę co płochliwszych rybek w Sieci. Co by jednak nie mówić o temacie, jest on istotny dla kontynuacji gatunku. A przecież budowanie silniejszych, sprawniejszych i ponętniejszych fizycznie ciał nie może obyć się bez wyjściowego pyska. Nawet, gdy stanowi on sam w sobie zaprzeczenie stereotypowego pojęcia piękna.

Znowu będzie z autopsji, bo na innych ludziach możliwości eksperymentowania mam ograniczone.

Za każdym razem, jak zgłaszałam aptekarzom/kosmetyczkom/doradczyniom sklepowym ciągły problem z cerą - uporczywym trądzikiem - doradzano mi dwie rzeczy:

1. Poczekaj aż minie ci faza dojrzewania.

2. Musisz myć twarz rano i wieczorem.

Seriously.

SERIOUSLY.

Rozumiem, że moja fizjonomia może budzić lekkie wątpliwości co do mojej inteligencji i nie zaprzeczam, że mam swoje dni, gdzie wszystko co wychodzi z moich ust przypomina o tym, że kolor włosów jest…

Kettlebell nie dla każdego - o sylwetkach trenujących kobiet.

Zdaje się, że swojego czasu Internety zasypane były mniej lub bardziej obszernymi materiałami w temacie, jak zmienia się kobieca sylwetka pod wpływem ciężarów. Jako jednak, że nie ma obecnie naborów na grupy początkujące, poczułam się w pełni usprawiedliwiona podejmowaniem tego wątku - bez posądzania mnie o bezwzględne nagabywanie, tudzież zniechęcanie do ruszenia dupy w kierunku sportów siłowych.

Kettlebell nie są dla każdego. Są rzeczy, których się nie dowiesz przed rozpoczęciem treningów.

Ale to głównie wina skamląco-jęczących pizduniek, które nabawiają się przepukliny od przeszukiwania alliexpress czy innej dawandy, w poszukiwaniu nowych trendy legginsów podnoszących optycznie pośladki* *walcie się. Nie działają. Po prostu łatwiej jest mówić "żadne mięśnie Ci nie urosną", niż tłumaczyć podstawy biologii 19 lub.. 28-latce.

Wróćmy jednak do tematu przewodniego - czyli sadła na trenujących laskach, braku cycków i przerośniętych barach vel rozlewających się płetwach morświna.…