Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

Cofaj się tylko po to, by wziąć rozpęd.

Peterowi Lakatos, szefowi wyszkolenia Strong First na Europę chyba można zaufać jeżeli chodzi o trening kettlebell, nie? Dlatego nie musisz wierzyć mi, małej szarej gwiazdeczce podrzędnego bloga traktującego głównie o tym, co robić by móc JEŚĆ i nie tyć, i jeszcze żeby plecy nie bolały. Możesz zaufać jemu. A cóż on takiego mówi, co ciężko wtłoczyć do łbów większości entuzjastów sportu?

Tiredness is not the goal of the training - but the side product. Intensity is a tool, just like the weight, exercise, speed, ROM, load or volume - there are a lot more component than intensity alone.

Dla tych co nipanimaju, w skrócie: zmęczenie nie jest celem treningu, jest jego efektem ubocznym. Intensywność w treningu jest jednym z wielu narzędzi.

Jeżeli więc trenujesz tylko po to by móc zahaftować na koszulkę, lub dobry trening rozpoznajesz po ilości potu jaką wyciskasz z ubrania i butów - muszę Cię zmartwić. Jesteś w lesie. Jest ciemno. Zaczyna być coraz zimniej. Wilki wyją. W końcu coś Cię zeżre i wy…

Proud to present - Dziewczyny z Kulkami

Moją dłuższą nieobecność mogę usprawiedliwić w obrazkach. Ostatnio miałam mało czasu dla swoich Iron Ladies, więc trochę się na mnie zaczęły boczyć. A jak takie stadtko zaczyna się boczyć, to hohoho! A może i gorzej. Dobry trening nie wystarczy. Trzeba apelować do kobiecej natury kobiety. Stąd też i sesja, która choć przygotowana przez miesiąc, w ostatnim tygodniu rozlatywała mi się na kawałki, przeciekając przez palce. Nie spałam, żarłam, latałam z pieprzem. Ale jest. Udało się. I choć to tylko połowa naszych dziewczyn, to bardzo godnie reprezentująca połowa.

Notorycznie panowie mnie zaczepiają, bym namówiła ich żony/przyjaciółki/siostry/dziewczyny do treningów z kettlebells. Gdybym miała z każdą usiąść i porozmawiać, nie starczyło by czasu na trening. BO BABĘ TRZEBA PRZEKONAĆ. Ilość pompek czy przebiegniętych kilometrów nie przemawia do przeciętnej kurki. Ona chce wiedzieć ile i jak szybko schudnie, lub ile jej zajmie czasu zrobienie tarki na brzuchu. Każdy kto trenuje, wie, że "…

Najnowszy projekt Ewy Chodakowskiej

o którym jeszcze nic nie wie.

Ewentualnie ja o czymś nie wiem, gdyż od ponad roku odmawiam oglądania telewizji. Z gazetami też się nie przyjaźnię. Jeżeli więc się mylę lub powtarzam - oh, well, I don't really care. przy czym pragnę zaznaczyć małym druczkiem, że nie jestem anty fanem Ewy, fanem Ewy, naśladowcą Ewy, pochodną Ewy czy produktem ubocznym Ewy.

Nie trzymając dłużej publiki w napięciu - będzie reality show o spektakularnej utracie wagi. Będą zawodnicy ze ściskającymi żołądek i serce opowieściami o złych kolejach dowcip niezamierzony, taki mamy klimat losu, ważący o 40 kilo za dużo, pragnący 60 kilo zgubić na antenie. Wygra ta osoba, która zrzuci 80 kilo i wszyscy się popłaczą ze wzruszenia jak pięknie wygląda. Ale. Uprzedzam wypadki.

Zawodnicy płci obojga będą pod opieką specjalistów i zawodowców w zakresie żywienia i treningu. Oba te działy będą oparte o bardzo sponsorowane produkty. Bez owych produktów BARDZO CIĘŻKO było by uzyskać TAKIE efekty, więc nowe trendy zajrzą nie…

Trenuję, bo lubię - dużo jeść.

System został przeciążony i teraz system głównie śpi. Budzi się na "JEŚĆ" i z powrotem śpi. Sztab ludzi właśnie mnie zastępuje na najwyższych stanowiskach i mam tylko nadzieję, że wszystkie kury przeżyją. W końcu w porównaniu z resztą instruktorek i asystentek, mam miękkie serce/dupę/sumienie. Proszę opanować swoje salwy śmiechu i poważnie się zastanowić nad zagadnieniem per "Sadyzm u kobiet trenujących". Punkt pierwszy: "Brak litości", punkt drugi "Jak szybko można zapierdalać", i tak dalej. Lwice. Bez klaskania w rytm muzyki.




Co? Jak? Gdzie?
Wszystko się wyjaśni w okolicach kwietnia. Będzie warto. I hope.

Jeszcze chwila i zaprezentuję swoje wspaniałe podopieczne oraz trenujące. Laski, które trenują jak faceci - a facetów nie przypominają. Uzbrojcie się w cierpliwość. Przygotujcie na estetyczną ucztę. Na zachętę:



Trening bez obrazu i dźwięku, to też trening!

Czas: dowolnie

Ćwiczenia:
1. Swing jednorącz
2. Squat
3. Swing overhead
4. Pistol

Twoja rozpis…

Co powinnnaś wiedzieć fejmie i hajsie zawodu instruktora

Ostatnio leci taka reklama w radiu, o chwalebnej inicjatywie podjęcia pracy, gdy owej pracy na rynku brak. Przemiłym głosem pani w okolicach 50tki żali się, że wykształcenie, doświadczenie zawodowe i chęci - to było za mało, i że bezrobocie dało jej się we znaki. Myśli pełne współczucia i refleksje na temat trudnych czasów do momentu, aż pani z reklamy stwierdza, że została instruktorką fitness i teraz wszystko jest git.

No to git.



Potencjalny odbiorca ma zaszczepione podprogowo, iż praca instruktora fitness łatwa, dostępna, opłacalna i trendy. Czyż nie? Zdecydowanie różni się to od wad pracy pielęgniarki, księgowej, stolarza czy managera. Jaka by praca instruktora fitness nie była, ludzie wciąż się do niej garną. A więc daruję sobie jęczenie (bo każdy zawód to nie rogalik z dżemem) a skupię się na kalkulacji KASIORY JAKA WYPŁYWA z instruktora, nie ku przestrodze - a raczej do podjęcia rozsądnej decyzji.

Wiele osób nawet nie wie, jak wspaniałymi instruktorami mogli by być. Boi się, że &q…

Fejm i hajs.

Tak. Znowu nie ma treningu, znowu jest lans.

Pamiętaj jednak, że dobry trening to nie milion ćwiczeń, ani nawet milion powtórzeń. Korzystaj z 5 prostych technik a "będzie Ci dane". Zdrowe, silne plecy to martwy ciąg. Piękne ręce i obręcz barkowa to press. Szczupły, podniesiony tyłek to swing. Płaski brzuch to snatch. Długie nogi w trójwymiarze to squat. Simple, but sinister. Jeżeli więc czekasz z treningiem "na trening", zapytaj siebie czy aby przypadkiem nie czekasz z życiem "na życie".

W planach na ten tydzień jest nakręcenie szkoleniówek kettlebell do indywidualnych treningów domowych. Świetna rzecz może z tego wyjść, chociaż trochę komercyjna z przyczyn wiadomych. Nie zamierzam rzucać "serduszkami" na lewo i prawo, zamierzam jednak nałożyć makijaż i nęcąco się uśmiechać. Wymóg rynkowy. Nie do każdego można dotrzeć poprzez strzelanie batem i chwytliwe: rusz dupę.

Za miesiąc od dziś, powinien ukazać się teledysk z moim skromnym udziałem (chcę os…