Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

Jak spalić własne zaniedbanie?

Tkanka tłuszczowa, nie wdając się w szczegóły, lubi rosnąć. Tak już ma. Możesz próbować ją wyciąć za ciężkie pieniądze, ale wróci, bo Cię kocha. Wróci, bo żeruje na Twoich zaniedbaniach, słabościach i lenistwie.

Hurra.

Czy więc jako leń nastawiony hedonistycznie do życia mam się pogodzić z fałdką tu i tam?

No pewnie. Żaden leń i cwaniak nie powie: nie chce mi się pracować. Każdy dorobi do tego IDEOLOGIĘ. Dlatego kiedy spróbujesz zmotywować się do roboty, ZAWSZE zauważysz, że jesteś zmęczona po pracy, że musisz posprzątać, że paznokcie masz nie zrobione.

Nie żałuj więc, że nie osiągnęłaś wymarzonych rezultatów treningami których nie zrobiłaś.



Nie mam pretensji o to, że nie widać wszystkich moich mięśni. Jem raz dziennie, od rana do wieczora, i unikam treningów czysto spalających. Czemu? Bo są nudne. Polegają na bardzo dużej ilości powtórzeń jednego ćwiczenia (i broń Batman, NIE BRZUSZKÓW) , a monotonia zabija motywację. Do tego człowiek poci się jak świnia pod kilkoma warstwami odzienia.…

Zdradzę Wam straszny sekret 98% kobiet.

Gdy jest nam źle, wtedy sterowanie nad naszymi ciałami przejmują kosmici i.. Obżeramy się.

Wchłaniamy wszystko prawie ze łzami w oczach, dopychając się ostatnim kawałkiem czekolady lub chałwy. Czy to pierogi ze śmietaną, czy smażony bekon, nie ma różnicy, popchniemy ciastkiem francuskim z wiśniami. I będziemy jeszcze bardziej nieszczęśliwsze.

Jemy z nudów, z nerwów, z poczucia żałości i bezsilności. Bo nadrzędna motywacja do trzymania się w garści celem zdobycia samca, wygasa w momencie, gdy samca nie ma, gdy samca zdobędziemy, lub gdy samiec jest niewierny (emocjonalnie lub fizycznie). Więc gdy owy samiec jeszcze komentuje niewybrednie nasze przybranie na wadze - wtedy już jest seryjnym zabójcą. Ale nie o samcach dzisiaj mowa.

Dobry trening z ciężarami jest lekarstwem na wszystkich powyższych jeźdźców apokalipsy.

Ale wytłumaczyć się tego nie da. To trzeba poczuć.

A co, gdy trenujesz i pomimo tego – kosmici sterują Twoim ciałem? Gdy to nie jest kwestia samca?

Wtedy – krótko mówiąc – Twoje…

Jeżeli jeszcze widzisz swoje stopy

To nie musisz się odchudzać.

Rozkoszne.

Wracając jednak do rzeczywistości.

Jeżeli masz kettelka w domu, to dzisiejszy zestaw wywoła banana na Twoim pysku. Jest bardzo prosty, gdyż opiera się tylko na SWINGu. Jeżeli jednak nie masz opanowanej dobrej techniki ‘machania’, to plecy dadzą o sobie znać. Gwarantuję, że ból unieruchamiający połowę Twojego ciała jest najskuteczniejszym lekarstwem na beztroskie podejście do wiedzy wykwalifikowanego instruktora. Droga ofiaro, możesz przeczytać wszystkie książki Pavła, możesz obejrzeć milion filmików na YT. Jeżeli instruktor nie stoi nad tobą i nie koryguje Twojej postawy bądź to słowami, bądź celnym ciosem w potylicę, możesz zrobić sobie krzywdę. Coś co jest jednocześnie tak proste jak SWING, jest również doskonałym przykładem, że nie każda Zosia może być Samosią. I to nie chodzi o tworzenie miejsc pracy na rynku, o kapitalizm, o forsę/mamonę/siano. To chodzi o Twoje plecy, a to już Twój pogrzeb.

Jedyną konkretną radę jakiej mogę Ci udzielić na odle…

Nie chcę, nie mogę, nie umiem, nie dam rady.

Zapewne masz rację.

Nie nadajesz się.

Jesteś beznadziejna. Nie masz czasu, bo to i tamto. Za gorąco, za zimno. I tak Ci nie wyjdzie. Daj sobie spokój. Zacznij od jutra/od września/”jak tylko..”. Nie chce Ci się.

…skończyłaś jojczyć? Ekstra. Bo w sumie to muszę się pochwalić, a skoro Ty jesteś taka kiepska, to będziesz stanowić świetne tło pod mój sukces.

Pamiętasz ten wpis, a właściwie ostatnie zdjęcie?

No. Zaczęłam próbować pod koniec kwietnia. W połowie sierpnia po raz pierwszy staję na kettlu na jednej ręce. I co? I można? MOŻNA.



Pierwszy miesiąc upłynął na stawaniu na rękach przy ścianie – dwa razy w tygodniu po 10 prób. Drugi miesiąc, na stawaniu na rękach bez oparcia nóg – dwa razy w tygodniu po 7-10 prób. Trzeci, na próbach stawania na jednej ręce – raz w tygodniu po 5-7 prób na rękę.

„Łaał… ale po co?”

Bo tak to działa. Stawiasz sobie cel. Następnie ustalasz taktykę dojścia do celu. Później z uporem mianiaka realizujesz trening. Suma summarum, chwalisz się wynikami nawet jak nik…

New arrivals!

Drogie Panie - nowa kolekcja jesień-zima 2012 już w CentrumKB!
Z 40 świeżutkich "ósemek" które dotarły w piątek wieczorem, już zostało 20!
Nie trać czasu ani końcówki wakacji -

KAŻDY DZIEŃ JEST DOBRY, BY ZACZĄĆ!

Samo się nie zrobi - więc jeżeli nie dostałaś belką w łeb i nie zakochałaś się w jakimś pustostanie na skraju miasta (autentyczna historia), to właśnie ten tydzień powinien upłynąć pod znakiem machania żelastwem.

80zł 8kg Kettlebell, jedyne idealne wyważenie w kraju - sprzęt najwyższej klasy - seria Militarna idealna również dla Panów do robienia różnych fajnych rzeczy. - bez spoilerów, o tym ostatnim już wkrótce!

Kup Pan cegłę? NIE!

Nie bój się że spuchniesz.
Nie bój się że się rozrośniesz.
Nie bój się mięśni.



Obie powyższe laski ważą TYLE SAMO - 55kg. Dalej marzysz o idealnej wadze?
Jest różnica pomiędzy 55kg tłuszczu a 55kg mięśni - szczególnie w ciele kobiety.
Tylko dlatego iż jesteś szczupła, nie oznacza, że możesz jeść co popadnie i kiedy popadnie. Twoje ciało zasługuje…

Motywacja spuszcza lanie talentowi.

Ćwiczysz?

Więc masz wzloty i upadki. Najlepsze są pierwsze dwa miesiące, gdy zaczynasz coś od zera. Po pierwszych klęskach i brutalnym "otworzeniu oczu", następuje progres. Cieszysz się jak dziecko, ciągle o tym gadasz, myślisz, przeżywasz. Po pewnym czasie, zwykle po około trzech miesiącach, przychodzą pierwsze wątpliwości. To wtedy najwięcej kobiet po prostu sobie odpuszcza.

Po pierwszym zachłyśnięciu się danym sportem - nieubłaganie nadchodzi ta chwila, to zwątpienie, to poczucie braku sensu, które podcina Ci skrzydła i sadza na kanapie. Ten cichutki głosik mówiący "Przestań spinać dupę, po co ci to, obejrzyj jakiś serial". I to właśnie ta chwila, kiedy

masz spiąć dupę,
wziąć się w garść,
zacisnąć zęby

i przeć do przodu! Włożyć w to więcej siebie! Więcej wysiłku! Więcej potu! Bo TO będzie Cię odróżniało od miliona gnuśnych, znudzonych życiem, rozhisteryzowanych i niepewnych siebie ludzi, którzy złą energię przekazują dalej, próbując niejako żółć wyrzucić z siebie na…

Ratunku, wieloryb!

„Droga Angelo, moja dziewczyna przestała o siebie dbać i tyje w oczach. Co mam zrobić?”

Zamontuj jej lustro na lodówce.

Ok, jestem złośliwa ale tylko z odruchu bezwarunkowego. I nie, żaden facet nigdy nie zadałby mi takiego pytania, gdyż najważniejsze pytanie jakie jest w stanie zadać facet innej kobiecie na temat swojej - brzmi „O co jej chodzi?!!” gdzieś wciskając jeszcze podwórkową łacinę. I nie twierdzę, że faceci są prości. Faceci owszem, mają skomplikowane przemyślenia na temat swoich kobiet, jednak jest to ten poziom trudności, który u kobiet zachodzi w sytuacji pomiędzy „do turkusu dobrać błękit czy żółć?”. (pozdrawiam wszystkich heteroseksualnych mężczyzn, którzy w tym momencie zastanawiają się na jakiej PLANECIE byłby to PROBLEM).

Anyway, mężczyźni mają problem „tyjących kobiet”. Gdyż w związkach – tyją właściwie wszyscy. Jeżeli nie po równo – to ta różnica jest okazalsza u drugiej połówki. Schemat jest prosty – zdobyte-zaklepane-odpust. Stąd tylko krok od:

„Namów moją kobietę b…

„Podaruj sobie większy i jędrniejszy biust!”

Mówi spam na poczcie.

A ja, jako cyniczny nędznik, heretyk i upierdnik (CZEMU nie ma takiego słowa?) mam kolejną poważną rozmowę ze swoim antyspamem. Niestety, jest on kobietą. Po prostu nie rozumie, że nie da się robić TAK, by brzuch SPADŁ, a cycki ZOSTAŁY. Nie może wręcz zaakceptować faktu, iż dopóki cycki są z tłuszczu a nie silikonu, spalić się muszą. Nawet na siłowni dla opornych, gdzie będziesz machać sztangielką dla kociąt w przerwie pomiędzy przewracaniem strony Men’s Health (które czytają głównie kobiety by wiedzieć jak manipulować mężczyznami) (mężczyźni są sprytniejsi) (zatrudniają kobiety do pisania w Men’s Health, by pisały bzdury, w które inne kobiety uwierzą) (bo tylko babsko może uwierzyć w „sześciopak w dwa tygodnie”) (tak, zdarzyło mi się) (dygresja).

Blablabla, a więc

JAK robić, by brzuch SPADŁ, a cycki ZOSTAŁY?

Bitch, please.

Dopóki nie będą zasłaniać Twojej talii (NAPRAWDĘ już to widziałam), będą cudowne. Małe, duże, nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko to, czy pozwo…