Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

Sensual Pole Dance czyli pomiędzy kulką w rurką.

Myślę, że "robieniem" rur trochę sobie strzeliłam w kolano. Wiedziałam, że to będzie strzał w stopę. Nie spodziewałam się jednak, że mogłam też niechcący zapisać się na amputację nogi. Powiedzmy sobie wprost - jeżeli ktoś myśli, że pole dance to taka tam zumba na kiju, to jest ciołkiem . Ciołkiem, powtarzam. By zmieścić 24h w dobie, musiałam odstawić na bok kettle. Kiedy zaczęłam szybko słabnąć na rurze (podczas treningu), tłumaczyłam sobie, że z dźwigania dwudziestu paru kilo, przerzuciłam się na pięćdziesiąt parę kilo - stąd i szybsze wypalenie mięśni. Ma sens, n'est-ce pas? Jako iż w Polsce pole dance są tak świeże jak kettle, to nie ma na ten temat porządnej rozprawki - będę więc przecierać ślady, uczyć się na własnych błędach, programować, zmieniać, doszkalać się, improwizować, eksperymentować i takie tam. Jestę pionierę. Git. Potem zęby w ścianę - gdy następne pokolenie, pomniejsze o moją wiedzę z krwi i potu zrodzoną, będzie traktowało jak wiedzę z zakresu przygo

Gdy ktoś złamie Ci serce

złam mu nogi i ręce! tamdaradam! temat z dupy by zachęcić do wchodzenia. Jestem kobietą/blondynką/młodzikiem i zamierzam to wykorzystać. Poza tym, żadne poważne czasopismo nigdy nie będzie mnie drukować, więc mogę być frywolna. O tak, "frywolna". Kocham ten obrazek. Myślę o nim namiętnie w chwilach, gdy coś staje mi na drodze. Lubię się tłumaczyć sama przed sobą, odpuszczać własne grzechy, utyskiwać na słabości charakteru. Przytyło mi się? Oh jej, oh jej! Mam oddać tego chipsa? Odłożyć kozie mleczko? (TAK! kupiłam kozie mleczko, identyczne z ptasim mleczkiem, jest genialne i czuję mocno, że ma mniej kalorii) Nieeee, wolę płakać sobie dalej i siorbać latte z likierem orzechowym. Dopóki to moja decyzja - umiem żyć z konsekwencjami. Kiedy jednak coś dzieje się przeciwko mnie - no do jasnej anielki. Kiedy jestem żałosnym jamochłonem, to jestem. Kiedy jednak czuję Wielkiego Brata, zrywam się niczym gepard na widok tłustej antylopy. GALOPUJĘ. I myślę, że większość ludzi ma podo

Różnica między klientem a studentem.

Mam to fantastyczne szczęście, że pracuję z naprawdę fajnymi babkami, które nie mają oporów w powiedzeniu "Ale pierdolisz" w twarz i których nie urazi, jak zacznę drzeć na nie treningowego ryja o ruszaniu dupsk. Ale zdarza mi się *czasem* chlapnąć coś głupiego na sali. Jestem w końcu człowiekiem, mam swoje upodobania i swoje zdanie niekoniecznie poprawne politycznie. Nie jestem sztucznym tworem * oklaskującym wszystko i wszystkich. *a przynajmniej ku temu odpowiednich dragów nie wciągam Problem więc pojawia się wtedy, gdy to co mówię w mojej głowie brzmi zupełnie inaczej niż w uszach dziewczyn i nikt mi o tym nie powie. Może dlatego, iż nie mam umiejętności natychmiastowego obrażania się i brania wszystkiego do siebie - zakładam posiadanie tego rodzaju dystansu wśród innych. Batman mi świadkiem, jak wiele klientek straciłam poprzez swój niewyparzony pysk. I tu przechodzimy do sedna. Możemy sobie dyskutować, czy obowiązkiem instruktora jest być miłym, uśmiechniętym i pełnym

Zdjęcie przed i po, moja magiczna przemiana!

Przemilczałam w sezonie letnim wzmożoną modę na "przed" i "po". Z przyczyn postanowieniowo-noworocznych zawrócę kopytka i ogarnę krótko temat. Masa pytań z gatunku "jak długo muszę to robić by wyglądać tak jak ty?" sprawia, że nie chcę rozmawiać z ludźmi i wychodzę na arogancką pipę. Skoro więc już i tak jestem arogancką pipą, to mogę być cytowaną arogancką pipą. Oto JA, w samojebkach - czy jak kto woli "słitaśnych fociach". Przed i po, magiczna przemiana! Podoba Ci się zmiana? Chcesz wiedzieć jak mi się udało uzyskać takie efekty w szybkim czasie? Ćwiczysz pół roku i wciąż nie widzisz takich fenomenalnych efektów jakimi chwalą się niezidentyfikowane panny na różnych portalach? Po pierwsze: nigdy nie wiesz, ile w zdjęciu jest prawdy. Zarówno w tym "przed" jak i w tym "po". Powyższe zdjęcia, "zupełnie przypadkiem", zostały zrobione w odstępie 10 godzin. teraz się okaże, kto czyta uważnie! Nie, nie używałam photosho

Na efekty warto poczekać.

Samo czekanie jednak efektów nie da. Work that ass. Love your body. Always. NOW GO TO WORK! Czas: 45 minut Ćwiczenia: 1. Squat 2. Pompka Spidermana 3. Swing Twoja rozpiska: Diabelska piramida, czytamy wzdłuż, nie w pionie: 40 squat, 30 pompki, 20 swing 35 squat, 25 pompki, 15 swing 30 squat, 20 pompki, 10 swing 25 squat, 15 pompki, 5 swing PO TYM: 40 swing, 30 pompki (zwyczajne!), 20 squat 35 swing, 25 pompki, 15 squat 30 swing, 20 pompki, 10 squat 25 swing, 15 pompki, 5 squat Przerwy w serii nie ma. Przerwy są po całym rządku ćwiczeń - ok.4 minuty. Jeżeli potrzebujesz dłuższych - ok. Nie martw się jak spuchniesz - to chwilowe. Trening ma na celu zwiększenie obwodów Twoich mięśni, żeby było gdzie upchnąć całą tą Twoją nadludzką siłę. Zielona: Twoja piramida przedstawia się tak: 30 - 20 - 20, w drugiej rundzie (nie serii!) lecisz 30 - 20 - 20. Weź 8kg. (Dla Panów 16kg) Pomarańczowa: Weź 12kg. Jeżeli pompki Cię miażdżą, rób damskie, bez spidermenka. Masz zrobić wszystkie! Nic Ci ni