Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

O napierdalaniu żelastwem i wegetarianizmie.

Niniejszym ostrzega się jasno i wyraźnie, że złe użycie kettla nie skutkuje dobrymi rezultatami. I nie, dla niektórych może nie być to takie oczywiste. Wraz z rosnącą popularnością małego czarnego żelastwa zauważam trendy nie tylko fitnessowe ale i spaczenie kulturystyczne.

Zobaczycie, że pojawi się Kettlebell Dance Revolution, klaskanie z podrzucaniem kettli i programy treningowe na większego bicka.

Jest zapotrzebowanie - jest rynkowa odpowiedź. Zawsze. Niestety.

Jeżeli robiąc trening z kettlebell nie czujesz, że jest on zupełnie inny od wszystkiego co do tej pory robiłaś - zapewne robisz to źle.

Jeżeli nie widzisz i nie czujesz efektów swojej pracy z kettlebell - zapewne robisz to źle.

Jeżeli nie odnotowujesz różnicy w sile i nie przechodzisz na kolejne ciężary - zapewne robisz to źle.

Wierz mi, trening z kettlebell można spieprzyć na wiele sposobów.

Zawsze można bronić własnej niekompetencji nadużywając hasła "to inna szkoła/system/styl". Zawsze jednak jest pewna bariera, której…

Carpe the fuck of this Diem

Jako iż ciągle natykam się na ten sam problem, rozpiszę się na ten temat głośno i wyraźnie. Nie jesteś sama. Tak, Ty, ze swoimi soczystymi udami, miękkim brzuszkiem, gąbką poniżej pleców, pasztetami zamiast rąk. A przynajmniej z tym, co wydaje Ci się że masz obleśne. Niektórzy mają geny, inni muszą zaiwaniać z makijażem i ściągającymi majtami. Dobra wiadomość jest jednak taka, że nikt Cię za urodowe niedociągnięcia nie odstrzeli. Więc przestań się ciągle mierzyć i skomleć.

Chcesz szybko stracić na wadze?
Odstaw kettla.

Chcesz zmienić swoje życie na lepsze?
Podnieś kettla.

Nie wiem jak bardzo zidiociałym społeczeństwem jesteśmy na punkcie swojego wyglądu, ale zewsząd atakowana jestem reklamami typu "Schudnij 13kg w 3 tygodnie! Płaski brzuch i jędrne pośladki od razu!". Spam pod tytułem "Czy patrząc w lustro podobasz się sobie?" zostawiłam sobie na skrzynce, by co godzinę kłuł mnie w oczy. Po co? By mi nie wpadł do łba pomysł, że muszę wyglądać lepiej niż wyglądam ZA WSZE…

Najpiękniejsza choroba, najzdrowsze uzależnienie.

Jadę się trzaskać. Będę biegać po górach (sic!), gryźć glebę i robić uniki przed szyszkami znikąd. Zapewne też wykąpię się w błocie i dam zeżreć komarom. Obcy ludzie kopać mnie będą po tyłku, turyści wytykać palcami, a górskie powietrze zaszkodzi moim zdrowym miejskim płucom. Oczywiście, że biorę kettla ze sobą.

Obóz Krav Maga w Szklarskiej Porębie nie jest tylko dla najtwardszych (chyba że głów). Zawsze kiedy zaczynam o nim myśleć, jestem już zmęczona i jużmisięniechce. Po trzecim dniu zaczynam żałować, że trzaskamy się tak krótko. I że przecież miło by było poznać tego pana, który cię kopie w głowę, oraz tą panią która modeluje twój nos swoim łokciem (chyba jakieś studia na tym kierunku powinni otworzyć). I czy możemy zostać dłużej proszpanatrenera?

Nie wiem czemu, ale wspólna przemoc zbliża.

Ktoś kiedyś powiedział "Jezu, ty się chyba lubisz bić" i bardziej już pomylić się chyba nie mógł. Bo gdybym lubiła się bić, to byłabym jak Karolina Kowalkiewicz (bardzo chciałabym zrobić…

Możesz być laleczką, ale nie lalką.

Nie chcę popadać w monotonię, ale biegnę za tą kiełbasą i biegnę, a ona ciągle przed nosem mi majta i zaczynam się zastanawiać, czy nie szybciej było by przegryź gardło temu, co trzyma kijek. To już zupełnie nowa kategoria porażki - to pracowanie na sukces, który ciągle jest za rogiem. Możesz to równie dobrze znać doskonale zza pracowniczego biurka. Ten strach, że nie podołasz temu, co sobie za cel wyznaczyłaś, lub że ktoś Cię ubiegnie - i wtedy już to nie będzie się liczyło*. Możesz walczyć i walczyć, wstawać i padać i wstawać, zastanawiać się nad sensem wszystkiego i rozważać ZMIANĘ. Ale też możesz być krok od przełomu i elegancko coś zjebać. A dookoła same polactwo.. *oczywiście że będzie się liczyło, ale możesz mieć zbyt zjechaną psychę, by to dostrzec. Spoko, to się leczy.

Sukces jest różnie definiowany. Dla jednych będzie to pierwsze 10 pompek, 100km, 300zł, 2cm, 200 powtórzeń, 5kg. Nic mniejszego nie ucieszy, nawet jeżeli dla innych miało by być przysłowiową masakrą.

Od kilku tyg…