Przejdź do głównej zawartości

Kobieta zadbana intelektualnie.

Jako, że nie mogę zwyczajnie położyć się i zdychać jak prawdziwy mężczyzna, tylko walczę z grypo-przeziębieniem 5-ty tydzień, powoli zniechęcam się do uprawiania życzliwej złośliwości i intelektualnej wojny na sarkazm w słowach. Efekt: zaczynam mięknąć, być puchata i cieplutka.



Czy musisz zdobyć profesjonalną wiedzę ze sprawdzonego źródła, które nie legitymuje się jako najtańsze i najłatwiejsze rozwiązanie? Nie, nie musisz.

Czy musisz płacić ciężkie pieniądze za usługę, której kopię znajdziesz w darmowym internecie? Nie, nie musisz.

Jako, że mogą to być równie dobrze moje ostatnie chwile, powiem Ci serio:

NIC NIE MUSISZ.

Bo nawet będąc dobrym człowiekiem możesz kogoś skrzywdzić. Odważnikiem, oczywiście. Bo to blog o odważnikach. Zatem wyjaśniam. Uwaga: zawiera treści DRASTYCZNE. I trening w real time. Trening też zawiera.



Wiem, że powinnam wszystkie zdjęcia oznaczać w ten sposób, bo ktoś może nie wiedzieć, że nie wkłada się palców do działającej maszynki do mielenia mięsa, ale.. zaryzykuję. W końcu poniższa Pani z pełną determinacją umieściła poniższe zdjęcia jako INSTRUKTAŻ wykonywani ćwiczenia. Więc pewnie jest Orędownikiem Selekcji Naturalnej.



Moje życiowe wnioski, po prawie 7 latach bycia instruktorem kettlebell: Jesteś Panem Siebie (ewentualnie Panią, Królem, Cesarzową). Możesz Windmill wykonywać tak:


Idąc tym tropem, możesz równie dobrze zrezygnować kompletnie ze zdrowia, i dorzucić Swing:


A idąc za ciosem:


Jeżeli myślisz, że użyłam "amerykańckich" zdjęć dlatego, że polskich nie ma - przeczytaj o mojej nowej puchatości i życzliwości do świata. Naprawdę, nie chce mi się rozpętywać gównoburzy na temat, jak w Polsce skowronki z pierwszych stron popularnych fit portali (HelloKontuzja, etc) potrafią uprzykrzyć mi dzień. Ale kto szuka, ten na półce z gazetami znajdzie nowy numer nowego magazynu - jak dla mnie, odpowiedni byłby dział ogrodnictwa, takie kwiatki tam znalazłam.

Anyway. Ludzie pytają o kursy - głównie sprowadza się to do szalonych kalkulacji: gdzie bliżej, taniej, szybciej, łatwiej. I co Angela odpowiada? Że ręczy tylko za INTRO Centrum Kettlebell Polska. Dlaczego? Bo wie co tam się naucza. Zna podejście. Sama to podejście, program i wymagania stawiane instruktorom pomagała budować.

Poważnie, nie muszę być na każdym kursie w Polsce - mam Facebooka. Zdjęcia i filmy, które krążą z tych szkoleń, mimo, że przeze mnie nie komentowane, są widziane.

Dlatego mówię: Nic nie musisz. Możesz wybrać. A jak wybierzesz źle? Życie bywa dzifką. Nie tylko w odniesieniu do treningów kettlebell. W każdej dziedzinie znajdą się Mądre Dupy (czyt. smartass'y) z brodą pełną niepsodzianek (literówka zamierzona), które będą nakłaniać Cię do swoich usług i życiowej prawdy, potwierdzonej przez Mistrza Niepotwierdzonej Odpowiedzialności.

Podobnie rzecz ma się z drugiego końca kijka: fakt, że będziesz kompetentnym instruktorem nie oznacza, że tłum będzie wlewał się na zajęcia wentylacją. Możesz mieć najlepszą wiedzę i sposób na jej przekazanie - ale jak nie poradzisz sobie z wyjściem do ludzi, reklamą, informacją i EDUKACJĄ - nie będziesz miał kogo motywować do spięcia dupy w swingu.

Kto głośniej krzyczy i ma lepsze zdjęcia, ten wygrywa.

Możemy się rozwodzić i ciskać na fakt, że Twój Press nigdy nie zdobędzie tylu lajków co wypięta dupa szczupłej laski. Że Twoja metodyka i znajomość mechaniki ciała nie zgromadzą czytelników tak jak plota kto co sobie wstrzykuje, i gdzie tanio sadło się odmraża (w pakiecie z robieniem cycków DD).

Deal with it. I używaj mózgu. To odmładza.

A żeby nie zrobiło się ponuro:



Czyli "zjedz mięsko, a zostaw ziemniaczki".



Czas: 20-25 minut

Ćwiczenia:
1. Swing oburącz
2. Swing jednorącz / Snatch
3. Plank bokiem
4. Plank przodem
5. Górskie pompki

Rozpiska:
Ten trening ma rzucić wyzwanie sile Twojego korpusu. Przy okazji - jest czasowy.

Zaczynamy od 10 powtórzeń swingu oburącz, kontynuujemy 5+5 swing jednorącz lub 5+5 snatch. Rzucamy się na glebę i wykonujemy deseczkę na przedramionach. Jeżeli chcemy zwiększyć wyzwanie, nie tylko unosimy rękę, ale i nogę. Obejrzyj filmik by zobaczyć, jak następuje gradacja trudności poszczególnych serii!

Zielona: 8kg na 4 rundy.

Pomarańczowa: 12kg na 3-4 rundy lub 16kg na 2-3 rundy.

Czerwona: 16kg na 4 rundy.

....

Jakiś czas temu Barbell Brothers wrzuciło kapitalny wpis na FB. Pozwalam sobie udostępnić, a ich oczywiście znajdziecie tu: KLIK KLIK

"Chcesz szybki przepis na idealny wygląd na scenie rodem z pani domu?

1. Wrzucamy dziewczynę na 800 kcal, w większości z białka
2. Każemy jej robić godzinę lub dwie cardio
3. Dobieramy trening 'na zajazd' ( PRZECIEŻ INACZEJ MIĘŚNIE NIE ROSNĄ, JAK NIE PALĄ ) - typu 20 przysiadów, 20 wykroków, 20 ruchów na suwnicy. Tylko serie łączone.
4. Ciągniemy całe przygotowania jakieś 12-16 tygodni
5. Na koniec oczywiście musimy się jeszcze odwodnić – kto by wychodził nieodwodniony..

Co uzyskujemy?
- Załamanie metaboliczne
- Problemy z tarczycą
- 'Zmęczone' nadnercza
- Niewydolne nerki
- Kompulsywne ŻARCIE
- Problemy ze snem
- 'Puchnięcie' (nie nazwiemy tego tyciem) po zawodach – 10-15kg
- Brak uczucia sytości
- Wypadanie włosów
- Brak okresu

Czy naprawdę to wszystko jest warte plastikowego pucharu i medalu? Kilka razy się zastanów czy idziesz naprawdę dobrą drogą. 5 minut na scenie nie zrekompensuje wszystkich wyżej wymienionych skutków. Kobiety są dużo bardziej narażone na problemy hormonalne.

Rozwiązanie?
Znajdź kompetentnego trenera. Jeśli Twój trener każe Ci głodować od pierwszego tygodnia przygotowań – coś tu nie gra. Niech zapali się wam czerwona lampka." Barbell Brothers

Komentarze

  1. Oj ładne. I soczyste :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle wszystko w temacie; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga A.
    Srodzę się rozczarowałem, czytając Twój wpis. Kompletnie nie zrozumiałaś, o co chodzi w pokazanych ćwiczeniach! Spieszę więc z pomocą - zacznę od końca:
    - na zdjęciu nr 4 pani demonstruje ćwiczenie rozwijające ruchomość stawu łokciowego, które z czasem pozwala na swobodne zgięcia zarówno w kierunku mięśnia dwugłowego, jak i trójgłowego ramienia.
    - na zdjęciu nr 3 widzimy ćwiczenie, które kształtuje odpowiednie przepukliny krążków kręgosłupa, przez co pozytywnie wpływa na postawę ciała w trakcie korzystania z telefonu komórkowego
    - na zdjęciu nr 2 widzimy trzy ćwiczenia: pierwsze z lewej to znane już ze zdjęcia nr 4 ćwiczenie stawu łokciowego; po środku pokazano pierwszą fazę tzw wiatraka czarnego słońca - faza druga polega na tym, że rączka trzymająca ciężar w górze elegancko składa się, a sam odważnik wali ćwiczącego w łeb, przez co w oczach pojawia się obraz owego czarnego słońca; ćwiczenie pokazane z prawej strony zdjęcia znajduje zastosowanie w czasie poruszania się komunikacją miejską - jeśli tarasujemy swobodne przejście, trzymając się górnej poręczy, jesteśmy w stanie, dzięki zaawansowaniu w tym ćwiczeniu, stawić skuteczny opór osobom chcącym wysiąść lub wsiąść do pojazdu, którym się poruszamy
    - zdjęcia nr 1 - no tu po prostu moje rozczarowanie sięgnęło zenitu: przecież to jest ćwiczenie rehabilitacyjne stawu barkowego! W celu właściwej rehabilitacji potrzebujemy najcięższy (bardzo ważne!) odważnik, jaki jest na sali treningowej. Jeśli potrzeba, z pomocą kolegi/koleżanki unosimy go w górę, a następnie techniką pokazaną na zdjęciach 4 i 5 licząc od lewej opuszczamy go. Chrzęst mielonych kości, więzadeł i torebek stawowych dobitnie obwieści pomyślny przebieg ćwiczenia i osiągnięcie efektu rehabilitacji. Ćwiczenie tą techniką możemy powtarzać aż do skutku.

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha, chyba jednak powinnaś przekreślić te obrazki, bo już na Vitalii jakaś spryciula dzisiaj wrzuciła linki właśnie do tych zdjęć na twoim blogu z pytaniem, czy to dobre na absy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I don't want to live on this planet anymore :~

    OdpowiedzUsuń
  6. Te zdjęcia są niewiarygodne....Angie to pewnie robota tych od zumby, chcą nas rozwalić od środka :)...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Old peoples kettlebells - notka geriatryczna o Tobie.

Czujesz boskie uniesienie i dodatkową moc, gdy jednocześnie z grupą machasz swingi. Tempo. Dźwięk. Masa. Oddech. Przekraczanie granic.

Odstawiasz kettla, symulujesz rozciąganie, myjesz się, przebierasz, żegnasz z ekipą. I umierasz w domu.

To starość Cię dogania.
Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nie bez powodu każda kultura na planecie ziemi (z wyjątkiem kultur bakterii) ma w swoich strukturach społecznych jako karę jakąś formę odizolowania jednostki od masy.  Więzienie, banicja, wykluczenie społeczne, etc. Chcemy się wyróżniać na tle innych, ale jednocześnie "przynależeć". Instynkt stadny pełną gębą odzywa się już na poziomie doboru partnera czy zwierzęcego towarzysza. Nic wiec dziwnego, ze zajęcia ruchowe w grupie cieszą się niesłabnącym powodzeniem.

Może nie czysto kettlowe, ale o tym zaraz. (jak jesteś tu tylko po trening, to znajdziesz go na końcu notki)

Czy to w grupie z jednym tempem, czy bardziej w stylu siłowni - ludzie chcą być widziani, że "mogą, i to ile!&…

Kettle leczą - ale czy wszystko? Depresja w zawodzie Instruktora

Nie było mnie tak dawno, że zdążyłam zapomnieć loginu do konta (gdyby ktoś był bardzo ciekaw, to brzmi nie.zadawaj.głupich.pytań@gmail.com; poważnie). Głównie dlatego, że obiecałam sobie nie obciążać bloga swoim utyskiwaniem na ludzi/świat/przypadki losu, i pisać jedynie w klimacie stad-up'a o rzeczach ważnych i pouczających (ewentualnie o pierogach).

No i tym sposobem milion lat później, w odległej galaktyce...
Wszystko zaczęło się od przygotowań do mojej prelekcji na pewnej konferencji - a dokładnie, na składaniu materiałów do tematu "Top 10 błędów osób zaczynających utrzymywać się ze sportu". Nawiasem mówiąc, wyszło mi jakieś 2h monologu, więc czekam aż Marvel Studio złoży mi propozycję... no nieważne.

Jeden z podpunktów dość spektakularnie zajął moją głowę, a że klimat z pogranicza wstydliwych jak grzybica stóp - oczywiście, że się trochę nad nim rozwiodę, bo jestem Angela.

Errata: Pomimo czarnego humoru, który nieustannie mi dopisuje, niektórzy mogą mieć problem z prz…

Gratulujemy jesteś zwycięzcą! Teraz nam zapłać

Dawno mnie nie było, z przyczyn wszelakich (przyczyny te mają związek z tym, że jestem na 12stym miejscu w skali ŚWIATA ze swoim kanałem Iron Pole Dance na YT, wyprzedzając tym samym kilka niesamowitych gwiazd tego sportu, przed którymi klękają miliony).

Ciul z tym, mam dla Was newsa. Nie będzie wycyzelowany, bo jak mam cyzelować, to znowu nic nie napiszę. Ok, do brzegu:
Wygrałam Jakiś Plebiscyt Publiczności!  Tylko muszę sobie za nagrodę zapłacić... - czyli jak Sępy na pomysł wpadły.

/Uwaga! Notka nie ma na celu zdyskredytowania żadnej działalności gospodarczej. Jest to tekst z gatunku PARODIUJĄCYCH zawierający spoilery pracy instruktora! notka ta adresowana do właścicieli klubów treningowych, ale pouczająca również dla ich bywalców. Jeżeli nie masz poczucia humoru lub życie odebrało Ci wiarę w ludzkość - zapraszamy na stronę www.idzgdzieindziej.pl /

A było tak...