Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kettlebell nie dla każdego - o sylwetkach trenujących kobiet.

Zdaje się, że swojego czasu Internety zasypane były mniej lub bardziej obszernymi materiałami w temacie, jak zmienia się kobieca sylwetka pod wpływem ciężarów. Jako jednak, że nie ma obecnie naborów na grupy początkujące, poczułam się w pełni usprawiedliwiona podejmowaniem tego wątku - bez posądzania mnie o bezwzględne nagabywanie, tudzież zniechęcanie do ruszenia dupy w kierunku sportów siłowych. Kettlebell nie są dla każdego. Są rzeczy, których się nie dowiesz przed rozpoczęciem treningów. Ale to głównie wina skamląco-jęczących pizduniek, które nabawiają się przepukliny od przeszukiwania alliexpress czy innej dawandy, w poszukiwaniu nowych trendy legginsów podnoszących optycznie pośladki* *walcie się. Nie działają . Po prostu łatwiej jest mówić "żadne mięśnie Ci nie urosną", niż tłumaczyć podstawy biologii 19 lub.. 28-latce. Wróćmy jednak do tematu przewodniego - czyli sadła na trenujących laskach, braku cycków i przerośniętych barach vel rozlewających się płetwach mo...

Stretching for Dummies, czyli rozciąganie dla.. opornych.

Trzy lata temu zaczynałam jako sucha szyszka w lesie. Z wielkimi wymaganiami, bez większej wiedzy. I abyś Ty miała lepiej, napisałam tę notkę. Głównie również dlatego, by nikt nie zrobił Ci krzywdy, byś została moim wyznawcą, oraz bym miała na miskę pierogów. Tak, to koszulka z Deadpoolem. Wkrótce wielka niespodzianka dla fanów. Aby nie być gołosłownym, notka pisemna poniżej. Dla tych siedzących w pracy. Uginających kręgosłupy pod natłokiem obowiązku i fejsa, nabywających płaskodupia wraz oczopląsem w imię składki na ZUS. (to ten deszcz)

Wprowadzam seks do hardstyle.

Seks sprzeda wszystko. Ostatnio w oczy rzucił mi się gigantyczny baner, gdzie seksowna kobieta w lateksowym gorsecie, reklamuje kurs językowy. Była zapewne za tym jakaś zmyślna myśl, na mnie się jednak zepsuła. Za dużo gołych bab oglądam. I nazywam to pracą. Jako, że coraz częściej natykam się na zjawisko zwane rozdawnictwem certifikatów instruktorskich w swojej branży, postanowiłam wcale się nie sprzeciwiać, wcale nie apelować o rozsądek, tylko.. sprzedać się . Z hukiem. Wchodzisz na własną odpowiedzialność. I za okazaniem dowodu tożsamości.

Aktualizacja sklepu.

Ach, wszystkich zamawiających szare bluzy Strength is My Religion serdecznie przepraszam - kolekcje limitowane nie są "dodrukowywane". Nie ma ich już od dłuższego czasu, po prostu jestem kiepskim administratorem strony. Na szczęście jest szansa, że na zimę pojawi się nowa bluza damska SiMR. W międzyczasie zapraszam do SKLEP u, gdzie zrobiłam przedjesienne porządki. Planuję kilka nowych limitowanych kolekcji, jako iż Tank Topy SiMR zeszły szybciej niż się spodziewałam. Nie mam jednak nowych pomysłów, więc można słać na an-ge@o2.pl swoje pomysły i życzenia. Kolorystyka dowolna, dopóki jest czarna. Pardon my french, ale muszę to napisać. Nowością są zajefajne legginsy, które zostają na dupie przy przysiadach . No i modelują uda, że nawet moje wydają się mniejsze. Ćwiczę w nich teraz non stop, i po pół roku dalej wyglądają jak nowe. Resztę dobra (oraz "dobra dobra") znajdziecie na podstronie sklepu.

Kettlebell i dzieci - teoria dobrego wychowania.

Nie wiem jak zacząć. To ostatnio mój główny problem, jeżeli chodzi o pisanie. Najwięcej czasu spędzam nad takim właśnie początkiem, określeniem tematu, wstępem, zarysowaniem pojęcia lub problemu. Wiele notek umarło właśnie taką śmiercią poprzez uduszenie, bo autor nie potrafił płynnie wprowadzić czytelnika w notkę. Tym razem zamierzam Cię do niej po prostu wrzucić. Deal with it. Będzie o kopiowaniu własności intelektualnej przez najgorszych z pasożytów chodzących, pełzających i turlających się po ziemi... Będzie o DZIECIACH. fot. prawdopodobnie Magdalena Kukulska ewentualnie Marcin Kil, SFG1 Jak ambiwalentny mój stosunek do małych zarazków by nie był, z powodu posiadania pół_sprawnego kota, czuję się Znawcą Teoretykiem. Przy okazji hobby w postaci obserwacji społecznych manipulacji i praw rządzących wieloma aspektami życia szarego człowieka, nakreśliłam sobie teorię Dobrego Wychowania* *nie polega na unikaniu wulgaryzmów, publicznych przykładach chamskiego języka, czy ogól...

Wakacje Kettlebell All Inclusive 2016

Wydarzeniem lata 2016 niewątpliwe jest (albo i był) IV Obóz Hardstyle Kettlebell w Łagowie Lubuskim. Podobnie jak Joanna Bolechowska (tak, drogie panie, Apollo Kettli jest już zaklepany) , nie wiem w którym momencie rozdawaliśmy Oscary, ale lawina podziękowań ma dla mnie jakieś szczególne znaczenie. Zamiast jednak klepać jak to było super i dupę urywało, poprosiłam (znanego już na blogu) Macieja Góreckiego, o udostępnienie mi jego spontanicznego podsumowania. Głównie dlatego, iż Maciej był sympatykiem bardziej niż psychofanem , zajmującym się chyba wszystkimi odcieniami zjawiska zwanego odważnikiem kulowym. Tak, zjawiska. Jeżeli do tej pory nie wiesz co to kettlebell - wracaj do swojego szałasu i liczenia kóz. Napiszę krótko, po raz setny. NIE JESTEŚMY FITNESS TRENDEM. JESTEŚMY W BIZNESIE ZMIENIAJĄCYM ŻYCIA. A jeżeli gdzieś masz peany na cześć naszej tytanicznej pracy, wolisz liczyć szmal i patrzeć na wypięte pośladki - scrolluj na koniec notki, po video notkę.

Zabij się treningiem. Samouczek.

Może dlatego, że tyle w życiu chcę zrobić, tak mało czasu mam przez to, że tylu rzeczy się chwytam, tak bardzo intensywnie żyję - nie mam czasu na bezsensowne ZABIJANIE SIĘ treningiem. Lubię się zmęczyć ciężarami, jednak zawsze w celu levelowania swoich innych umiejętności. Pod tym względem pole dance jest mądrzejszy*  *ledwo mi to przez palce przeszło  niż popularne treningi z odważnikami - tam zawsze trenujesz coś po coś - by zrobić uniesienie, by płynniej wykonać ruch, by wejść w nowy trik czy dociągnąć gdzieś kończynę. Natomiast biorąc średnią krajową treningów kettlowych pod uwagę - tam chodzi o to, by się wypocić z tłuszczu i spompować mięso na bicku czy cycku. Znam niewiele rzeczy głupszych od tego, i to nie dlatego, że nie chciałabym mieć mniej tkanki tłuszczowej czy większego pośladka. Ja też lubię "beast mode". Ale z głową.