Przejdź do głównej zawartości

Siła woli jest mięśniem.

Im więcej ją trenujesz, tym silniejsza się staje. Im więcej ciastek odmówisz, tym łatwiej będzie Ci zmieścić się w spodnie, drzwi czy miejsce parkingowe.. (poważnie, parkowanie teraz pod supermarketami to kwestia wciągnij-brzuch-i-ślizgnij-się-bokiem)

Jakieś nie kretyńskie Postanowienia Noworoczne?





Napisałam notkę, ale byłam pod wpływem (bynajmniej nie pięknych kobiet) (i nie, rum nie poszedł w cycki). Było dużo motywacji, prawie "całuski i buziole", potem trochę wulgaryzmów i ze dwa dowcipy. Nawet dużą czcionką było coś mądrego. Potem jednak doszłam do siebie.

Happy New Year!
I tak pewnie go przeżresz i przeleżysz.

..na wszelki jednak wypadek, mały tłusty leniu, nakręciłam coś dla Ciebie (zanim pochłonęły mnie naleśniki z syropem klonowym i bitą śmietaną)(nienawidzę)(czemu to musi być TAKIE DOBRE..?!!)(dieta, boże, dieta)(diet też nienawidzę, choć wcale nie są dobre).

Komentarze

  1. Zauważyłem znaczącą modyfikację podejścia do treningu i w związku z tym mam pytanie: na serio lepiej Ci się ćwiczy w rozpuszczonych włosach?

    Ale za ćwiczenia z filmiku czapka z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu wydaje mi się, że "odstępstwo" zostało podyktowane względami estetycznymi. W Hobbicie elfowie walczą z rozpuszczonymi włosami, żeby było... hm... ładniej. :)

    A propos "tajnego treningu na mięśnie brzucha", to można dodać jeszcze tego demota: http://demotywatory.pl/4013126/Moglbys-mi-otworzyc-sloik popłakałam się ze śmiechu nad tą życiową prawdą... :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czy honorują Państwo karty Benefit?

Średnio kilka razy w miesiącu dostaję telefon z takim pytaniem. Przez pierwsze dwa lata odpowiadałam grzecznie, że "nie, nie honorujemy, ale pierwsze zajęcia oferujemy gratis i mamy świetną ofertę na...". Za każdym razem jednak dostawałam lekko arogancką i znudzoną odpowiedź "a to dziękuję", by nie powiedzieć, że drzwi jebiemnietoizmu waliły mnie w twarz . Przez drugi rok działalności mojego klubu IRON CHURCH , który kosztował i wciąż kosztuje mnie masę zdrowia, nerwów i pieniędzy* *czyli zupełnie jak mój kot , wdawałam się w polemikę typu "nie, nie *honorujemy*, gdyż nasi Instruktorzy PŁACĄ ciężkie pieniądze za oferowaną u nas wiedzę, zatem muszą je zarabiać". Zauważyłam jednak, że spotyka się to z kompletnym brakiem zrozumienia* *seriously, I'm shocked , jak gdybym po chamsku ODMAWIAŁA przyjęcia pieniędzy od firmy Benefit. Nie kwestionuję mojego chamstwa. Po co miałabym się niby tyle uśmiechać i ryzykować pomarszczeniem ryjka na późną starość w w

Skończ z byciem słabą - opowieść o raku.

zisiaj na tapecie kolejna Żelazna Dama, która opowie Wam o nowotworze piersi i.. kettlach , oczywiście. Anna Gogolińska jest przykładem, że treningi z kettlebell to coś więcej niż fitness i dążenie do idealnego opakowania, szczególnie po 40stce . Na pewno znasz kogoś, kto powinien ruszyć dupę po zdrowie - a pomimo usilnego namawiania, wciąż stroni od wolnych ciężarów, mówiąc "to nie dla mnie". Udostępnij tę historię. Może otworzyć oczy! Kiedy życie kopnie Cię w dupę – złap się za Kettla Bardzo długo zastanawiałam się, czy napisać ten tekst. Jestem z charakteru introwertyczką i bardzo dobrze mi jest ze świadomością, że świat urządzony przez ekstrawertyków nie wie nic o moim istnieniu. W końcu doszłam jednak do wniosku, że jeżeli dzięki temu chociaż jedna kobieta, zamiast siedzieć przed telewizorem z pustym opakowaniem po czekoladkach, poszuka dobrego trenera, zacznie ćwiczyć z kettlami i pokocha ten sport, to warto bym wyszła ze swojej skorupki. No to uwaga, wychod

Dupne 4 Superćwiczenia z Kettlem

Miałam nic nie pisać, ale to SAMO wpadło w moje ręce. I tak bardzo PROSIŁO. Nie ze względu na słynne nazwisko pani Ewy Ch., ale ze względu na rozmach i nakład gazety, której celem jest popularyzacja zdrowia, a nie kontuzji ubranej w markową odzież. ... Wait? What? Dowcipne komentarze przepuszczę, uprzedzam jednak, że hejty będę kasować zarówno tu jak i na FB. Co by nie mówić, kilka osób jednak czyta tego bloga - i nie zamierzam obrażać ich tanim lansem na "skopanego szczeniaka"*. *gdzie owym szczeniakiem była by słynna trenerka Polek, nie mająca większego pojęcia o wolnym obciążeniu i autorka tekstu, pani EwaJ-C będąca mgr Rehabilitacji Ruchowej. Yeah. Pogadajmy krótko i merytorycznie "czemu i czego nie robić" , a potem idźmy potrenować. Zatem. Jak lepiej z kettlem nie trenować?