Dzisiaj w temacie trochę jak z horroru klasy C – o rozciąganiu. Na szczęście z perspektywy mojej, czyli tej, co na myśl o rozciąganiu przypomina sobie o myciu okien, potrzebie wyczyszczenia spoin między kafelkami w łazience, wyprasowaniu skarpetek czy ułożeniu książek w porządku alfabetycznym (a mam naprawdę dużo książek). Pierwsze co zwykle doradzam ludziom trenującym z kettlami, to odnalezienie się w którejś z kategorii: - Makaron (ten ugotowany) - Próchno - Pokraka Jako, że na cele tej notki Makarony nas nie interesują, rozwinę temat Próchna & Pokraki (brzmi jak kancelaria adwokacka, nie?). Jeżeli poczujesz się obrażona – tam w górze przeglądarki jest taki krzyżyk. Kliknij. Człowiek Próchno , to taki człowiek, który jest niesamowicie sztywny, ale poza tym nic mu nie dolega. Patrzy na technikę rozciągającą, próbuje wejść do pozycji, ale zwyczajnie pewnych zakresów nie jest w stanie osiągnąć. Czyli potocznie mówiąc "idzie, ale nie doszedł" ...
Centrum Treningu Domowego