Regularny trening, a właściwe regularne dzielenie się na FB/Instagramie swoimi fitporno zdjęciami - to teraz chleb powszedni. Może endomondo trochę straciło na popularności, ale selfie mają się świetnie. Obowiązkowo pod korzystnym kątem i w czarodziejskim świetle* *takim odejmującym kilo, a dodającym opaleniznę i odpowiednie cienie na mięśniach . Bycie FIT jest trendy. O zgrozo jak fajnie. Oprócz pojawiających się i bijących po oczach rekordów, WODów czy zapierających dech w piersi rozpisek treningowych per "Twój trening to moja rozgrzewka", dobrze jest pokazać również szejka, eko/paleo/wege posiłek w artystycznym rozwaleniu na talerzu, albo miseczkę orzechów z garstką owoców. Ohy, ahy, aplauz i lajki nie tyle za efekty, co fakt ruszenia dupy. Cały targ próżności pod pozorem siły charakteru, gryzący po ego osoby trenujące od lat nastu. Nie trenujesz? Jesteś spasioną świnią i przynosisz wstyd do 3-ciego pokolenia wstecz. Biegasz z koleżankami* *grupowe kuro_dreptanie pali -1...
Centrum Treningu Domowego