Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą strongfirst polska

Choroba zwana pięknem, czyli pusta miska jeść nie daje.

Od jakiegoś czasu cieszę się "niezłą figurą". Kto jednak mnie zna, ten wie, że bardziej cieszę się z miski pierogów, zatem ten stan niezłości długo nie potrwa. Tak.   Miski. Nie talerza. Zakładając tego bloga miałam szczytny cel, by pokazać, że jest sposób na żarcie dobroci i łakoci, i mieszczenie się w 36/38. Byłam naiwna. I to nie w kwestii, że się NIE DA, tylko w szerszym kontekście rozumienia problemów Kobiet Pierwszego Świata. Bycie kobietą nigdy nie było proste, choć obecnie - to już chyba trudniej jest być mężczyzną.  Zatem notka adresowana nie tylko do płci częściej miło pachnącej. P roblem gonienia za pięknem, a wręcz ideałem piękna,  to temat adresowany do wszystkich, niezależnie od wieku.  Angela bardzo chętnie Ci wyjaśni co ostatnio rąbnęło ją w potylicę. Usiądź wygodnie i przyklej gałki oczne do monitora. Uwaga! Po poniższym tekście wskazana będzie również kąpiel, bo zamierzam się nie patyczkować. Piękno próbowano już nie raz zdefiniować. ...

PLAN STRONG or don't plan at all.

 Jeżeli wciąż nie wiesz, kto to Pavel Tsatsouline ("Caculin" mi zgrzyta w oczach) , to znaczy, że za mało rosyjskiej miłości było Ci dane. I żeby było jasne - w odróżnieniu od miłości po francusku - miłość po rosyjsku oznacza pewną samowystarczalność, nieznaczny poziom masochizmu oraz kompletny brak tolerancji na słabość . Yes, there you have it, I've said it.