Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą nie mam czasu na nic

Zapchajdziura z nutką ekscytacji

2:00 w nocy. Siedzę i hoduję garba przed monitorem, klecąc swoją najnowsza wizję w jakowąś całość. Przez dłuższą chwilę mam "laga", więc zrezygnowana rzucam w eter: - Jaaaaak mam zamienić słowoooo "babochłop"? Krótka cisza pełna zastanowienia, po czym wraca do mnie odpowiedź: - Sokowirówka w ręku. - .... Najpierw nie załapałam. Potem śmiałam się jak dzika norka przez dobry kwadrans. Wracając jednak do sedna. Przed nami, drodzy państwo, setny odcinek PW . Z tej to okazji obejrzałam sobie kilka swoich pierwszych odcinków. I tak mi nie uwierzycie, ale naprawdę nie widziałam pewnych rzeczy, które teraz walą mnie po oczach jak Najman o matę*.  *no hard feelings Zabrałam się za ten setny odcinek i niestety nie było czadu. Może dlatego, że mam zawał pracy w Iron Church, moim studio/klubie/dziecku gdzie każda kura nagle tu-i-teraz chce być tancerką* *to tak osobny temat, że zastanawiam się nad drugim blogiem , może dlatego, że w ten weekend (8-9 listopad) mam bardzo ważne s...