Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą jak trenować innych

Różnica między klientem a studentem.

Mam to fantastyczne szczęście, że pracuję z naprawdę fajnymi babkami, które nie mają oporów w powiedzeniu "Ale pierdolisz" w twarz i których nie urazi, jak zacznę drzeć na nie treningowego ryja o ruszaniu dupsk. Ale zdarza mi się *czasem* chlapnąć coś głupiego na sali. Jestem w końcu człowiekiem, mam swoje upodobania i swoje zdanie niekoniecznie poprawne politycznie. Nie jestem sztucznym tworem * oklaskującym wszystko i wszystkich. *a przynajmniej ku temu odpowiednich dragów nie wciągam Problem więc pojawia się wtedy, gdy to co mówię w mojej głowie brzmi zupełnie inaczej niż w uszach dziewczyn i nikt mi o tym nie powie. Może dlatego, iż nie mam umiejętności natychmiastowego obrażania się i brania wszystkiego do siebie - zakładam posiadanie tego rodzaju dystansu wśród innych. Batman mi świadkiem, jak wiele klientek straciłam poprzez swój niewyparzony pysk. I tu przechodzimy do sedna. Możemy sobie dyskutować, czy obowiązkiem instruktora jest być miłym, uśmiechniętym i pełnym...