Święta wymyślono po to, by nie musieć w zaspach brnąć do roboty, mieć wytłumaczenie na lenistwo i argument za obżarstwem . Genialne. Trzeba je będzie jednak w czasie przesunąć, bo zaspy się spóźniają. Hipermarkety puszczają kolędy zaraz po 11 listopada, ale przecież to o śnieg chodzi. A śniegu nie ma. Jest za to 11 stopni powyżej zera. Aktualnie więc badam sprawę braku śniegu i nie mogę zajmować się sprzątaniem, gotowaniem, ubieraniem choinki czy zakupami. Na wypadek gdybyś, droga Czytelniczko i Czytelniku, potrzebował pilnie wiedzieć jak takowe badanie przebiega, wyjaśniam, iż to proces zbyt skomplikowany jak na prosty język tego bloga. Poza tym, niewytrenowany w arkanach sztuki czytelnik mógłby łatwo pomylić cały proces z opierdalaningiem. Jedyne właściwie od czego się nie migam, to pakowanie prezentów. Serio, gdyby można było uznać to za zawód, była bym urodzonym pakowaczem prezentów. Zdecydowanie przyjemność sprawia mi klejenie papieru do tasiemek, sianek, tworzywa sztucznego, kam...
Centrum Treningu Domowego