Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dupne 4 Superćwiczenia z Kettlem

Miałam nic nie pisać, ale to SAMO wpadło w moje ręce. I tak bardzo PROSIŁO. Nie ze względu na słynne nazwisko pani Ewy Ch., ale ze względu na rozmach i nakład gazety, której celem jest popularyzacja zdrowia, a nie kontuzji ubranej w markową odzież. ... Wait? What? Dowcipne komentarze przepuszczę, uprzedzam jednak, że hejty będę kasować zarówno tu jak i na FB. Co by nie mówić, kilka osób jednak czyta tego bloga - i nie zamierzam obrażać ich tanim lansem na "skopanego szczeniaka"*. *gdzie owym szczeniakiem była by słynna trenerka Polek, nie mająca większego pojęcia o wolnym obciążeniu i autorka tekstu, pani EwaJ-C będąca mgr Rehabilitacji Ruchowej. Yeah. Pogadajmy krótko i merytorycznie "czemu i czego nie robić" , a potem idźmy potrenować. Zatem. Jak lepiej z kettlem nie trenować?

Kettlebell - byś była lepsza w tym co robisz

Na pewnym etapie sportowego życia, musisz sobie zadać proste pytanie - czy sport, który uprawiasz, by być LEPSZYM w innym sporcie, faktycznie tak działa , czy może: a) zwiększa ryzyko odniesienia kontuzji, b) zwiększa Twoje możliwości tak samo, jak uprawianie czegokolwiek innego, c) naśladuje tylko Twój sport docelowy, dając Ci złudzenie autentyczności lub przemęczając dane partie ciała. Oh ah, Angela zaczęła z grubej rury. Zatem od początku, z obrazkami i z małym druczkiem ...

Rozciągnięta jak carska Rosja na mapie

...to ja nie jestem. Dwa znienawidzone przeze mnie zakresy - szpagat turecki oraz gięcie w tył. Tak. To są moje maksy. Powiedzmy sobie na wstępie, że tą notką nie mówię "łapcie perły, świnie". Faktem niezaprzeczalnym jednak jest, że nawet jako dziecko byłam anty-elastyczna. Nigdy nie planowałam się rozciągać na serio - a mówiąc "na serio", mam na myśli "mieć jakieś rezultaty". Zatem wiedza o rozciąganiu jakakolwiek by moja uboga nie była - jest mega cenna, gdy samemu cierpisz na anty-rozciągliwość, lub bóle przepuklinowe . Kto mnie nie zna, ten musi uwierzyć na słowo, że moje pierwsze podchody pod rozciąganie nastąpiły po ABSOLUTNYM BLAMAŻU jaki nastąpił na kursie HKC w 2010, kiedy to moja wizja bycia Instruktorem Kettlebell stanęła pod znakiem zapytania, gdy Peter Lakatos zobaczył mój skłon. O tym jednak, z przyczyn osobisto-uwielbieńczych, nie chcę gadać. Kiedy dochodziło do rozciągania - zawsze tłumaczyłam się i usprawiedliwiałam moją "...

Czy honorują Państwo karty Benefit?

Średnio kilka razy w miesiącu dostaję telefon z takim pytaniem. Przez pierwsze dwa lata odpowiadałam grzecznie, że "nie, nie honorujemy, ale pierwsze zajęcia oferujemy gratis i mamy świetną ofertę na...". Za każdym razem jednak dostawałam lekko arogancką i znudzoną odpowiedź "a to dziękuję", by nie powiedzieć, że drzwi jebiemnietoizmu waliły mnie w twarz . Przez drugi rok działalności mojego klubu IRON CHURCH , który kosztował i wciąż kosztuje mnie masę zdrowia, nerwów i pieniędzy* *czyli zupełnie jak mój kot , wdawałam się w polemikę typu "nie, nie *honorujemy*, gdyż nasi Instruktorzy PŁACĄ ciężkie pieniądze za oferowaną u nas wiedzę, zatem muszą je zarabiać". Zauważyłam jednak, że spotyka się to z kompletnym brakiem zrozumienia* *seriously, I'm shocked , jak gdybym po chamsku ODMAWIAŁA przyjęcia pieniędzy od firmy Benefit. Nie kwestionuję mojego chamstwa. Po co miałabym się niby tyle uśmiechać i ryzykować pomarszczeniem ryjka na późną starość w w...

O podnietach w treningu kettlebell i salach pełnych ludzi

Dowcip z brodą : Co podnieca Angelę?*  * odpowiedź - "wielu klientów na raz". [pa-da-da-bum!] ...... Tak. Wiem. Niedługo otworzą specjalnie dla mnie PowerMindWorkout - Program Wyrównywania Szans Intelektualnych. Meh, mój dowcip dalej mnie śmieszy. ......No. Moją opinię o "klientach" znacie, zatem napiszę czym przyciągam i kotwiczę kursantów na zajęcia kettlebell.   Nie tracąc na jakości tego, czego uczę i wymagam.   Dyskusja na temat motywacji pchającej cię ku regularnym treningom jest stara jak świat. Dlatego mamy pierdyliard różnych dyscyplin sportowych, by każdy mógł znaleźć sobie "swój świat". Dlatego tyle wojen jest toczonych per "co jest lepsze od czego", bo każdy broni swojego, jako najlepszego.  A prawda jest taka, że co kręci mnie - nie musi kręcić Ciebie.  I nie mówię tu o pierogach. Po środowym treningu wywiązała się fajna dyskusja pomiędzy moimi samczymi studentami. Byłam zaskoczona, że każdy ciągnął w swo...

Instruktorze, nie jesteś od naprawiania.

Po notce związanej z "Opowiedz nam swoją historię", spotkałam się z wieloma ciekawymi reakcjami. Strejndż. Wydawało mi się, że "wszyscy wiedzą", czemu Angela trenuje, czemu wybrała zawód instruktora , i czemu nie ma to zupełnie związku z chęcią wykonania jak najładniejszego opakowania pod niesamowicie bystry i zabawny umysł* *tak, to sobie sama dodałam tudzież chęcią bicia światowych rekordów* *trzymam kciuki natomiast za Zuzkę i jej Iron Maiden Challenge. Chyba, że akurat coś jem obiema rękami. Wtedy przepraszam Cię Zuzka, ale są priorytety. ZATEM. Wiele ciekawych reakcji, powiadam. Pomyślałam sobie, że skoro obmierzły mi już temat przepukliny chwycił, to dorzucę do tlących się węgli uwagi jeszcze moje zdanie na temat ZAPIERDALANIA na każdym treningu . A potem pójdę męczyć kotełka treningiem. Jak na kota z napędem na dwa, ciężko go dogonić, srsly. Zacznijmy tak: Drogi Instruktorze Kettlebell. Nie jesteś od naprawiania. Jesteś od wzmacniania ludzi.

Przepuklina i TOP 5 błędów w Swingu

Myślałam o tym, czy aby nie zamieścić swojego pięknego zdjęcia rodzinnego - tego gdzie jestem ja i moje 2 i pół przepukliny . Coś tam jednak o uszy mi się obiło, że to nie savoire vivre tak robić. Zatem tylko poopowiadam. Mam bliźniaczki, co głównie oznacza, że nie wiem która z nich była pierwsza. Jedna nazywa się L4/L5 , a druga L5/S1 . Ta pierwsza uciska oba nerwy rdzeniowe, bardziej jednak lakując stronę lewą (uh duh) . Połówka natomiast kiełkuje na poziomie L3/L4 . A teraz do rzeczy.