Przejdź do głównej zawartości

Wprowadzam seks do hardstyle.

Seks sprzeda wszystko. Ostatnio w oczy rzucił mi się gigantyczny baner, gdzie seksowna kobieta w lateksowym gorsecie, reklamuje kurs językowy. Była zapewne za tym jakaś zmyślna myśl, na mnie się jednak zepsuła.

Za dużo gołych bab oglądam. I nazywam to pracą.



Jako, że coraz częściej natykam się na zjawisko zwane rozdawnictwem certifikatów instruktorskich w swojej branży, postanowiłam wcale się nie sprzeciwiać, wcale nie apelować o rozsądek, tylko.. sprzedać się. Z hukiem.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

I za okazaniem dowodu tożsamości.



Im coś seksowniejsze, tym łatwiej sprzedać. Nic dziwnego, że i fitness szybko odkrył soft porno - nikt przecież nie będzie zachęcał kobiet i mężczyzn do wzmożonego wysiłku, pokazując mało apetyczną kluskę, której pot zalewa pachy, oczy i dupę. Ma być podniecająco, by było sprzedająco.

Najlepiej wręcz wynająć do zdjęć modelkę, która salę treningową traktuje jak studio fotograficzne, cycki ma nie tknięte wysiłkiem, a kratę na brzuchu zawdzięcza genom (mówimy tu o ładnym, wąskim mięśniu prostym) i małej ilości spożywanych kcal. Jeżeli spojrzysz na Instagram, największe królestwo próżności wśród mediów społecznościowych (tak! jestem tam!), dojdziesz do wniosku, że coś robisz źle, skoro tak nie wyglądasz.

Nie robisz źle. Po prostu nie żyjesz w siłowni, gdzie każda partia mięśniowa ma swój osobny podest i ołtarz. A jeżeli chcesz tak wyglądać - proszę bardzo, zapierdalaj 8h dziennie i trzymaj reżim żywieniowy. To naprawdę takie proste. Nie daj sobie wmówić, że możesz żreć co chcesz, wpaść na salę dwa razy po 45 minut i wygrać Miss Bikini Contest, bo na plakacie widziałaś wyżyłowaną pannę z plastikowym kettlem, a instruktor prowadzący ma uprawnienia Federacji Ukraińskich Bombek Choinkowych.

...Wracając jednak do myśli przewodniej, bo pewnie nie możesz się doczekać!



Oto niniejszy wprowadzam seks do militarnego, "twardego", Hardstyle. Dlaczego, och dlaczego? Bo teraz wszyscy wydają papiery "instruktora kettlebell hardstyle" lekką ręką. Więc JA TEŻ CHCĘ. Bo mogę. Bo żadna nazi_kettlebell_polizei nie przyjdzie mi na chatę o czwartej nad ranem, bym miała wyjaśnić łot_de_fak i w ogóle.


JEDYNE TAKI KURS W KRAJU! ZDOBĄDŹ MIĘDZYGALAKTYCZNE UPRAWNIENIA SEXYBELLS HARDSTYLE INSTRUKTOR!

Kurs Instruktora Hardstyle Sexybells będzie zakładał obecność pół nagich hostess z rozpuszczonymi włosami (po coś się ten pole dance w końcu robi), które zdejmą szpilki na czas trwania nauczania ich swingu. Każdy kursant otrzyma legitymację PałaŁorkałt.TV w grubej oprawie (proszę bez głupich uśmiechów) opatrzoną 4 logo z cliparta, dyplom wielkości A3, co by go było dobrze widać już z daleka, oraz tapetę Matki Założycielki na telefon do pobrania  TU POBIERZ(autografy za dodatkową opłatą).

Oto co będzie obejmował w pełni autorski program nauczania, którego nie znajdziesz nigdzie indziej:

1. Praca na trzech ciężarach - ciężar do zdjęć, ciężar do demonstracji i trzeci. Trzeci ciężar to ten, którym autentycznie trenujesz.

2. HeavyBreathing - praca nad nauką oddychania z elementami posapywania i cichych jęków, tak aby słyszeli, że się nie opierdalasz.

3. 45 ćwiczeń z kettlą na brzuch-uda-i-pośladki, oraz 37 póz bicepsa by wyglądał na większy. Tylko u nas dostaniesz tyle ćwiczeń, by Twój klient nie pamiętał po co przyszedł!

4. Push&Press bez tajemnic.

5. Metodyka pracy nad hip hinge - jak ładnie i mocno walić z bioder.

6. Nagie TGU i mobilność bez skrępowania.

7. Popraw swój Jerk. Sekrety systematyczności w treningu indywidualnym.

8. Budowanie napięcia i skuteczne metody na polepszenia ciągu. Martwego Ciągu.
Nasze certyfikaty honorowane są w kraju, za granicą i w kosmosie. Rekomendują nas topowe przedstawicielki sportów wytrzymałościowych! (Np. Sasza Grej czy MaggieXXX)

Jeżeli masz zagadnienie, które chciałbyś bym dotknęła, wstaw swój komentarz. Chętnie pomogę ci poszerzyć kettlowy zakres techniczny o nowe horyzonty.



Cena kursu to 8.000zł - ale tylko DZIŚ tylko TERAZ promocja 350zł (cena obejmuje kubek, dożywotnie składki członkowskie i koszulkę ze zdjęciem Pani Prezes)

Szkolenie o polskich korzeniach, w języku polskim! Brak dodatkowych opłat! Brak jakichkolwiek wymagań! Wysoka zdawalność egzaminu - wystarczy, że w naszym sprawdzianie wielokrotnego wyboru (a, b, c) na 100 pytań RAZ odpowiesz dobrze! Zapłać i miej! Nie idź do naszej konkurencji - http://kurs.forfame.pl/e-kurs-instruktora-kettlebell/ - oni tylko nas kopiują! My TEŻ znamy Tai Chi i Zumbę.






No. To śmiechłam. A teraz do roboty.




Czas: 40-50 minut

Ćwiczenia:
1. Swing oburącz
2. Swing z dostawianą nóżką
3. Transfer swing
4. Transfer swing z dostawianą nóżką

Rozpiska:
Dawno dawno temu, było combo ze swingiem, gdzie nóżki nie stały w miejscu. Byłam pewna, że to "stworzyłam" i że wiele inteligencji w tym nie ma, ale fun'u pełno. Jakież było moje zdziwienie, gdy w tegorocznym manualu StrongFirst level 2 - ćwiczenie to jest i to pełną gębą - czyli z dodatkami. Ale o tym kiedy indziej.
Trzymaj się tekstu z video.

Idziesz drabiną, począwszy od 5 powtórzeń, a skończywszy na 10. Robisz wszystkie 4 ćwiczenia na każdym "szczeblu". Kilogramy i serie rozpisane poniżej. Enjoy!

Zielona: Dla Ciebie:
1. Swing oburącz
2. Swing słabszą ręką
3. Swing mocniejszą ręką
4. Transfer swing
8kg lub 12kg. Cała drabina, od 5 powtórzeń, potem 6, potem 7... do 10 powtórzeń. Odpoczynek po każdym ćwiczeniu - do 40 sekund. Powtórz całość!

Pomarańczowa: 12kg. Cała drabina dwa razy. Możesz również pójść tak jak ja: zacząć pierwszą turę 8kg a drugą zrobić 16kg. Odpoczynek po każdym ćwiczeniu - do 40 sekund.

Czerwona: 16kg. Cała drabina. Dwa razy. Odpoczynek wedle uznania.

Komentarze

  1. Połączenie wyrażeń "seks" i "swing"... bezcenne... chyba się zapiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sex i obscena jest tak powszechnym zjawiskiem, że aż dziwne, że jeszcze na kimś robi wrażenie :)
    Pozdrawiam panią sędzinę z III Mistrzostw KH (Pani fanka z kettlem 25-tka nad głową :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozdrawiam, ty mały dziku ty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego nie mogę znaleźć wpisu o szkoleniach i przyznawaniu certyfikatów instruktorskich? Odłożyłem sobie na później a teraz nigdzie nie mogę znaleźć

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Czy w najbliższym czasie Iron Pole Dance - manual podstawowy, będzie dostępny w sklepie?
    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dżiz, jeślibym miała "robić kettle", to tylko u Ciebie;-DDP!
    Nie musisz się z hukiem sprzedawać!;-DDDD
    Twój atutem, którego inni nie posiadają za bardzo (wiem z autopsji i uczęszczania szczątkowo na kettle do innych), Ty krzywdy człowiekowi nie zrobisz. Masz tę wiedzę, o postawie, mięśniach głębokich, którą pozostałe osoby, bardzo często i gęsto, olewają na swoich zajęciach. Nie mówiąc już o absurdalnym błędzie podczas pompek, gdy facet schodzi biodrami do podłogi i nie trzyma napięcia poprzecznego brzucha...
    Dlatego POLECAM CIEBIE i kursy u Ciebie wszystkim, chcącym "kettlować" dobrze z podopiecznymi;-). POZDR!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah. Ciężki temat :) Pisz na an-ge@o2.pl jak zależy Ci na nauce.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dupka jak orzeszek, twarz jak rozdeptana pizza

Za każdym razem jak zaczyna grozić blogowi zadęcie profesjonalizmu, zaczynam pisać o pierdołach. Tak, to celowe. Podobno tak się utrzymuje uwagę co płochliwszych rybek w Sieci. Co by jednak nie mówić o temacie, jest on istotny dla kontynuacji gatunku. A przecież budowanie silniejszych, sprawniejszych i ponętniejszych fizycznie ciał nie może obyć się bez wyjściowego pyska. Nawet, gdy stanowi on sam w sobie zaprzeczenie stereotypowego pojęcia piękna. Znowu będzie z autopsji, bo na innych ludziach możliwości eksperymentowania mam ograniczone. Za każdym razem, jak zgłaszałam aptekarzom/kosmetyczkom/doradczyniom sklepowym ciągły problem z cerą - uporczywym trądzikiem - doradzano mi dwie rzeczy: 1. Poczekaj aż minie ci faza dojrzewania. 2. Musisz myć twarz rano i wieczorem. Seriously. SERIOUSLY. Rozumiem, że moja fizjonomia może budzić lekkie wątpliwości co do mojej inteligencji i nie zaprzeczam, że mam swoje dni, gdzie wszystko co wychodzi z moich ust przypomina o tym, że

Czy honorują Państwo karty Benefit?

Średnio kilka razy w miesiącu dostaję telefon z takim pytaniem. Przez pierwsze dwa lata odpowiadałam grzecznie, że "nie, nie honorujemy, ale pierwsze zajęcia oferujemy gratis i mamy świetną ofertę na...". Za każdym razem jednak dostawałam lekko arogancką i znudzoną odpowiedź "a to dziękuję", by nie powiedzieć, że drzwi jebiemnietoizmu waliły mnie w twarz . Przez drugi rok działalności mojego klubu IRON CHURCH , który kosztował i wciąż kosztuje mnie masę zdrowia, nerwów i pieniędzy* *czyli zupełnie jak mój kot , wdawałam się w polemikę typu "nie, nie *honorujemy*, gdyż nasi Instruktorzy PŁACĄ ciężkie pieniądze za oferowaną u nas wiedzę, zatem muszą je zarabiać". Zauważyłam jednak, że spotyka się to z kompletnym brakiem zrozumienia* *seriously, I'm shocked , jak gdybym po chamsku ODMAWIAŁA przyjęcia pieniędzy od firmy Benefit. Nie kwestionuję mojego chamstwa. Po co miałabym się niby tyle uśmiechać i ryzykować pomarszczeniem ryjka na późną starość w w

Kobiety nie biegają za mężczyznami

tak jak pułapki nie biegają za myszami. (dwa głębokie wdechy) Cześć, nazywam się Angela i NIE BIEGAM . Nie stosuję endomodo, nie noszę bransoletek nike'a, nie wiem jak wygląda adidas miCoach. Używam telefonu, od którego jestem bardziej smart i niestety nawet jakbym chciała, to ZOMBIE mi nie działają. Prawdę mówiąc może dwa razy w życiu biegłam do autobusu. Bieganie zawsze traktowałam trochę jak fizyczne upokorzenie, preferując poruszanie się dostojnym ślizgiem gejszy, ewentualnie krabim podskokiem via Zoidberg. Rozumiem ideę "do biegania trzeba się przekonać biegając" , jednak jej atrakcyjność plasuję w okolicach kotletów sojowych. Jeśli podzielasz - ta notka jest dla Ciebie. Przeczytałam kilka mądrych artykułów na temat "biegając bez diety NIE SCHUDNIESZ" . Pogadałam ze znajomymi, którzy karierę biegania zakończyli na różnych kontuzjach kostek i kolan . Wysłuchałam zalet, doceniam element "oczyszczenia głowy z myśli", dostrzegam ironię przekonania v