Przejdź do głównej zawartości

Posty

Programowanie dla Opornych - wersja dla kursantów.

Zastanawiałaś się kiedyś, czemu tyle płacisz za to, że pocisz się pod czyimś okiem? Czemu dajesz rozporządzać komuś Twoim ciałem i energią, i jeszcze na to wydajesz pieniądze? A może żyjesz w głębokim przeświadczeniu, że zhakowałeś system, bo nie bulisz nikomu za to, że liczy Ci powtórzenia ...? Będzie krótko, dosadnie i bez spiny. Miałam nagrać vloga, ale znam siebie, i wiem, że fantazja by mnie poniosła i "krótko" to by nie trwało. Usiądź zatem wygodnie, sprawdź czy koteł ma pełną miskę i czytaj pismo obrazkowe. Uwaga! Może Ci się zmienić trochę w głowie.  To Ty.

Największe kłamstwo kettlowe.

Przemysł fitnessowy wciska w łeb od bardzo, bardzo długiego czasu pewien schemat. A Ty za to mu płacisz. Są treningi dla mężczyzn i są treningi dla kobiet. Treningi dla ludzi - są z natury nieopłacalne. Żeby wszyscy robili z kettlem to samo dążąc do różnych celi? Bez sensu. Wybór pomiędzy ciałem wyglądającym na FIT, a zdrowym ciałem, nie jest dla większości ludzi trudny. A Ty, sprzedawco marzeń, drogi propagatorze kettli, będziesz miał wielki problem, by ta większość ludzi poszła za Twoją radą i dała się przekonać do regularnych treningów. Albo chociaż do pierwszego wejścia na salę. No. Zatem dobrze, że to czytasz, bo Angela Ci pomoże. Tylko się skup. Serio. Skup się. Każdy głupi wie, że kobiety pod wpływem ciężarów zaczynają obrastać w mięśnie . Wręcz naukowo udowodniono, że mamy tendencję do puchnięcia w ramionach i udach. Najlepiej działają na nas ćwiczenia z rodziny pilatesu, wolno-obrotowe i nisko-intensywne. Dlatego inwestujemy czas w biegotruchtanie po ulicy, rowerki s...

Skończ z byciem słabą - opowieść o raku.

zisiaj na tapecie kolejna Żelazna Dama, która opowie Wam o nowotworze piersi i.. kettlach , oczywiście. Anna Gogolińska jest przykładem, że treningi z kettlebell to coś więcej niż fitness i dążenie do idealnego opakowania, szczególnie po 40stce . Na pewno znasz kogoś, kto powinien ruszyć dupę po zdrowie - a pomimo usilnego namawiania, wciąż stroni od wolnych ciężarów, mówiąc "to nie dla mnie". Udostępnij tę historię. Może otworzyć oczy! Kiedy życie kopnie Cię w dupę – złap się za Kettla Bardzo długo zastanawiałam się, czy napisać ten tekst. Jestem z charakteru introwertyczką i bardzo dobrze mi jest ze świadomością, że świat urządzony przez ekstrawertyków nie wie nic o moim istnieniu. W końcu doszłam jednak do wniosku, że jeżeli dzięki temu chociaż jedna kobieta, zamiast siedzieć przed telewizorem z pustym opakowaniem po czekoladkach, poszuka dobrego trenera, zacznie ćwiczyć z kettlami i pokocha ten sport, to warto bym wyszła ze swojej skorupki. No to uwaga, wychod...

Dupa większa od głowy, czyli gdzie Twój sukces?

Możesz się ze sobą kłócić. Możesz się nagradzać. Możesz się ze sobą nie zgadzać. Możesz się do czegoś nakłaniać lub zmuszać. Tajemnica sukcesu tkwi jednak w tym, że... Czasem wystarczy, że nie będziesz sobie przerywać. I tylko tyle. Nie mówimy tutaj o wzięciu wolnego na odpoczynek, czy dłuższą rekonwalescencję. Mówimy tutaj o zostaniu przy swoich zabawkach, o Twojej pasji - szczególnie wtedy, gdy myślisz, że jesteś za słaba lub za cienki, bo nie widzisz PRZEŁOMU. Dopóki mierzysz siebie miarą innych, będzie Ci w sporcie ciężko. Naprawdę wiele rekordów już ustanowiono, a następnie je pobito. Naprawdę jest cała masa ludzi, których nie znasz, a którzy robią Twoje życiowe osiągnięcia w swojej pierwszej próbie. Posiadanie tytułu Mistrzowskiego niewiele znaczy w skali świata. Żadne dyplomy i certyfikaty nie zagwarantują, że będziesz najlepsza czy najskuteczniejszy w tym co robisz. Wiesz co zagwarantuje Twój sukces? Ty i zdrowa miara. A jak nie jesteś przekonana, że mówię prawdę a ...

Choroba zwana pięknem, czyli pusta miska jeść nie daje.

Od jakiegoś czasu cieszę się "niezłą figurą". Kto jednak mnie zna, ten wie, że bardziej cieszę się z miski pierogów, zatem ten stan niezłości długo nie potrwa. Tak.   Miski. Nie talerza. Zakładając tego bloga miałam szczytny cel, by pokazać, że jest sposób na żarcie dobroci i łakoci, i mieszczenie się w 36/38. Byłam naiwna. I to nie w kwestii, że się NIE DA, tylko w szerszym kontekście rozumienia problemów Kobiet Pierwszego Świata. Bycie kobietą nigdy nie było proste, choć obecnie - to już chyba trudniej jest być mężczyzną.  Zatem notka adresowana nie tylko do płci częściej miło pachnącej. P roblem gonienia za pięknem, a wręcz ideałem piękna,  to temat adresowany do wszystkich, niezależnie od wieku.  Angela bardzo chętnie Ci wyjaśni co ostatnio rąbnęło ją w potylicę. Usiądź wygodnie i przyklej gałki oczne do monitora. Uwaga! Po poniższym tekście wskazana będzie również kąpiel, bo zamierzam się nie patyczkować. Piękno próbowano już nie raz zdefiniować. ...

Kettlebell metody StrongFirst - trening na życie, dla życia i kulepszemu życiu.

Niby każdy wszystko już o kettlach wie.  Ale i tak tylko u mnie, dowiecie się tego, co dopiero PÓŹNIEJ będzie "wiedzą powszechną". Bo? Bo jestem zajebista. I tak można powtarzać. Kiedy długo mnie nie ma, bądźcie pewni, że akumuluję pierogi by znienacka uderzyć z półobrotu. W sensie - z pierdolnięciem i ku chwale kettlowej.. tej.. no... chyba zardzewiałam. Niby wszystko w Internetach już można znaleźć o kettlach, a tylko najstarsze kozy z długą brodą "pamientajom", że jak Angela bloga zakładała, to modne były aeroby na stepie, a Zumba przeżywała rozkwit z maratonami po 200 osób . Więc mogłam błyszczeć i zachwycać zupełnie oryginalnym hobby, starając się je jakoś przedstawić w formie interesującej dla wszystkich tych Towarzyszy, co do Związku Radzieckiego miłością nie pałali. Stąd te pierwsze PowerWorkouciki są takie.. no.. eee... no. Zasłona ciszy i milczenia. Byłam pierwsza z pierwszych w Polsce kobiet. Stąd też wiele moich doświadczeń i przygód jest wciąż nie...

Kolana, kettlebell i mobilność.

Rozpocząwszy cykl "Kobiety HardStyle" Kingą, pragnę przedstawić szerszemu gronu Martę. Martę "Thunderbell" Piorun . Spotykam się wciąż z pytaniami "A czy mogę trenować kettle, jak mam ..?" i zaczynam mieć wrażenie, że nie ma pełnosprawnych ludzi na świecie . Co najwyżej dzieci, które nie zaczęły formalnej edukacji i wkurwiają dorosłych szpagatami, mostkami, preclami i drapaniem piętą za uchem. Z master instruktorem StrongFirst, wiedzącym wiele na temat problemów kolan a kettlebell , spotkałam się swojego czasu w Budapeszcie. Nazywa się Mark Reifkind i był.. no, nie owijając w bawełenkę - już dziadkiem, kiedy przeszedł poważną operację kolana a z kettlebell śmiiigaaaa aż furczy -  Zerknijcie tu po szczegóły . Jako jednak, iż poza ciągłym strzelaniem  ("Za dużo cukru!!!" - przyp.Marcin Kil) w moich kolanach nic się nie dzieje złego, nie drążyłam tematu.