Przejdź do głównej zawartości

Cookie monster.

Jesteś kobietą, jest wstrętna pogoda, praca/nauka Cię wymęcza, ludzie dookoła irytują. I jeszcze jakaś głupia dieta, i że niby ciastko to ZŁO. Zaczynasz naturalnym tokiem rozumowania dochodzić do wniosku, że skoro kalorii nie widać, to pewnie nie istnieją, a te dodatkowe kilogramy to taka Twoja TENDENCJA GENETYCZNA. Lub grube kości. Sorry, jesteś jamochłonem.

Jeżeli masz wystarczającą siłę woli by po schudnięciu na diecie 1000kcal (lub podobnej) nie zjeść konia z kopytami, zagryzając małym słoniem, to gratuluję. Mój słaby charakter ugina się pod presją ślinianek na myśl o bezach / orzeszkach / frytkach. Od jamochłona różni mnie jednak to, że nie użalam się nad sobą, i za każdym razem gdy „zgrzeszę”, moja determinacja treningowa wzrasta.

Dopóki obżeranie się jest przerwą od diety, a nie dieta przerwą od obżerania się – to wszystko jest ok.

Małe odstępstwo od pilnowania się, nawet jeżeli bogate w kalorie, traktuj jako motywację do ćwiczeń. Dołóż sobie serię – i zjedz wreszcie to ciastko bez usprawiedliwiania się, użalania czy pogodzenia z rozmiarem, który Ci nie pasuje.

Twoja „trucizna” z krzesłem:

Czas: do 15 min.
Ćwiczenia:
1. Górskie Przeskoki w oparciu
2. Siedzące Brzuszki
3. Triceps w oparciu
4. Nóżka Cyk
5. Siedmiomilowe Buty

.

Twoja rozpiska:

Zielona: 2 serie po 14 powtórzeń każdego z ćwiczeń (10 sekund przerwy pomiędzy ćwiczeniami. 10 sekund przerwy pomiędzy seriami) , możesz:
- podpierając się na rękach nie schodzić tyłkiem do ziemi,
- stawiać nogi na ziemi przy brzuszkach,
- przenosić nogę nad niższym przedmiotem.

Pomarańczowa: 3 serie po 20 powtórzeń każdego z ćwiczeń (10 sekund przerwy pomiędzy ćwiczeniami. 10 sekund przerwy pomiędzy seriami),
- podpierając się na rękach nie schodzić tyłkiem do ziemi,
- stawiać nogi na ziemi przy brzuszkach,
- przenosić nogę nad niższym przedmiotem.

Czerwona: 3 serie – maksymalna ilość powtórzeń każdego z ćwiczeń w czasie 30 sekund (7 sekund przerwy pomiędzy ćwiczeniami. 14 sekund przerwy pomiędzy seriami),

Enjoy!

Komentarze

  1. Boskie wpisy :) uwielbiam Twoją energię :) szukałam sobie na YouTube nowości treningowych i trafiłam na Ciebie :) zajebiście cudownie :) niestety po ciąży coś mi się popieprzyło w organizmie i mimo że zapitalam z treningami 6 razy w tygodniu to ważę dużo za dużo i deprecha jak nic. Zazwyczaj robię Insanity Max 30, trenuję kickboxing. Zastanawiam się czy może po prostu nie wymienić tego na ćwiczenia z obciążeniem. Pozwól, że sobie poczytam :) pozdrawiam ze Szkocji :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Kettlebell Planet - czyli pdfy treningowe

Jako, że czytamy się w Nowym Roku, wypadało by zacząć cisnąć reklamę nowego pdf'a Angeli i wspomnieć coś o PowerWorkout Premium (tak, drodzy czytelnicy, temat odkopany!). Azaliż jednak jest tak, że zima Angelę w ciula zrobiła i.. sesja zdjęciowa nie nastąpiła z braku śniegu (a zimówki założone..). Nie, że narzekam, iż nie jest mokro, pizgająco i ślisko. Taka bardzo późna jesień mi bardzo odpowiada, jako iż wyszło z testów klinicznych, iż.. uczulona jestem na ciepło.

Tak. Bycie zimną suczą nagle nabrało cech medycznych.



Zanim ucieszę Wasze pyski nowymi odcinkami treningowymi, wyjaśnię sprawę nowego PDF'a. Zatem. Nowy pdf sobie czeka na uzupełnienie graficzne.

...i skoro jest to już trzeci wytwór mojej zawodowej wyobraźni (kiedyś mi wepchną te słowa w twarz coś czuję), mogę rzucić nieco światła na większy projekt, jaki planowany jest od dwóch już lat. Ma on nawet swoją nazwę, bo kobiety nie mogą się oprzeć nazewnictwu od czasów biblijnych.

Kettlebell Planet.
Taadaaaaam! Bosz jak…

Kettlebell nie dla każdego - o sylwetkach trenujących kobiet.

Zdaje się, że swojego czasu Internety zasypane były mniej lub bardziej obszernymi materiałami w temacie, jak zmienia się kobieca sylwetka pod wpływem ciężarów. Jako jednak, że nie ma obecnie naborów na grupy początkujące, poczułam się w pełni usprawiedliwiona podejmowaniem tego wątku - bez posądzania mnie o bezwzględne nagabywanie, tudzież zniechęcanie do ruszenia dupy w kierunku sportów siłowych.

Kettlebell nie są dla każdego. Są rzeczy, których się nie dowiesz przed rozpoczęciem treningów.

Ale to głównie wina skamląco-jęczących pizduniek, które nabawiają się przepukliny od przeszukiwania alliexpress czy innej dawandy, w poszukiwaniu nowych trendy legginsów podnoszących optycznie pośladki* *walcie się. Nie działają. Po prostu łatwiej jest mówić "żadne mięśnie Ci nie urosną", niż tłumaczyć podstawy biologii 19 lub.. 28-latce.

Wróćmy jednak do tematu przewodniego - czyli sadła na trenujących laskach, braku cycków i przerośniętych barach vel rozlewających się płetwach morświna.…

Dupka jak orzeszek, twarz jak rozdeptana pizza

Za każdym razem jak zaczyna grozić blogowi zadęcie profesjonalizmu, zaczynam pisać o pierdołach. Tak, to celowe. Podobno tak się utrzymuje uwagę co płochliwszych rybek w Sieci. Co by jednak nie mówić o temacie, jest on istotny dla kontynuacji gatunku. A przecież budowanie silniejszych, sprawniejszych i ponętniejszych fizycznie ciał nie może obyć się bez wyjściowego pyska. Nawet, gdy stanowi on sam w sobie zaprzeczenie stereotypowego pojęcia piękna.

Znowu będzie z autopsji, bo na innych ludziach możliwości eksperymentowania mam ograniczone.

Za każdym razem, jak zgłaszałam aptekarzom/kosmetyczkom/doradczyniom sklepowym ciągły problem z cerą - uporczywym trądzikiem - doradzano mi dwie rzeczy:

1. Poczekaj aż minie ci faza dojrzewania.

2. Musisz myć twarz rano i wieczorem.

Seriously.

SERIOUSLY.

Rozumiem, że moja fizjonomia może budzić lekkie wątpliwości co do mojej inteligencji i nie zaprzeczam, że mam swoje dni, gdzie wszystko co wychodzi z moich ust przypomina o tym, że kolor włosów jest…